KanbanFlow, by Facebook, ani Twitter, nie rozpraszały, a praca szła do przodu?

http://www.youtube.com/watch?v=BVnebGkb35U

Dzisiaj dzielę się narzędziem wzmacniającym moją produktywność, które uruchamia się w przeglądarce internetowej pod linkiem www.KanbanFlow.com

KanbanFlow odkryłem dzięki Sławkowi Śliwickiemu, zatem przekazuję głos sprawcy tego odkrycia:

Narzędzie jest świetne. Dla własnej organizacji pracy, ale także do zarządzania projektami. Szczególnie polecam w przypadku projektów typu extreme, emertxe, czy nawet agile.
Układ kolumn jest możliwy do dostosowania do własnych potrzeb, czy potrzeb projektu. Szczerze polecam.

Wersja darmowa jest wystarczająco rozbudowana, żeby jej używać prywatnie i do niedużych projektów. Naprawdę warto zapoznać się bliżej.

Ja osobiście używam pięciu kolumn dopasowując schemat to GTD. Czyli mamy tak:
1. BACKLOG tu lądują wszystkie zadania >2 min. z Inboxa.
2. W cyklu tygodniowym zadania z Backlog do TO-DO są przesuwane są jeśli mają datę wykonania na ten tydzień, albo są wystarczająco ważne żeby się nimi zająć w tym tygodniu.
3. Dalej mamy WYKONYWANE, czyli to są zadania, nad którymi aktualnie pracuję. Staram się aby w takiej kolumnie nie było więcej niż 3 zadań. W porywach do 5, przy zdaniach malutkich.
4. Dalej mamy kolumnę POCZEKALNIA-DELEGACJA zadania które muszą poczekać na akceptację lub wykonanie przez kogoś innego, lub zostały zaczęte, ale z różnych powodów musiały zostać zawieszone.
5. No i ostatnia kolumna DONE (wykonane).

Sprawdza się to na potrzeby zarówno prywatnych działań jak i projektów. Tak to robię.

TRANSKRYPCJA
W ubiegłym tygodniu we wpisie znalazła się transkrypcja jednominutówki. Część z czytelników odbiera newsletter w pracy i nie mają możliwości wysłuchania dźwięku. Dzisiaj też przesyłam transkrypcję (proszę o informację zwrotną czy ma sens tak robić):
Jak to zrobić, by praca szła do przodu, a facebook, twitter ani telefon nie rozpraszały?
Moim ratunkiem jest ostatnio darmowy program, który znajdziesz na www.KanbanFlow.com.
(Przy okazji prywata: Sławku, dziękuję, że mi to narzędzie poleciłeś!)
KanbanFlow czyni cuda, a jest banalnie prosty. Pilnuje mojego czasu na pracę i na rozrywkę.
Gdy odpalam KanbanFlow, to wyłączam wszelkie media. Wtedy nie sposób się ze mną skontaktować. Ale tylko przez 25 minut. Po tym czasie mam przerwę i sprawdzam, czy świat nadal istnieje. No i kolejne 25 minut pracy i tak dalej.
Mam tu wypisane zadania. Zwykle na najbliższy tydzień.
Przy pojedynczym zadaniu określam jego czas i termin wykonania, oraz kategorię, ale mogę też umieścić po prostu opis, bez tych czasów i kategorii.
Biorąc się do pracy przenoszę to czym chcę sę zająć do bloku „Doing” (czyli „W toku”) i odpalam Pomodoro Timer, który odlicza mój czas pracy.
Po wykonaniu dane zadanie ląduje w „Done” (czyli „Zrobione”). I już.
KanbanFlow trzyma mnie w ryzach pracowitości,
ale daje też kontrolowane przerwy na media społecznościowe.
Po przerwie jest dzwonek i do roboty!