Jak uczyć bez książek i szkoleń?

https://www.youtube.com/watch?v=fo0IpTJ_plk

mikrofon Q2U: http://www.ceneo.pl/17278617
software Audacity: http://www.audacityteam.org/download/


Lubię naprawiać. Ostatnio córka przywiozła swój czytnik książek z rozbitą szybą, a obok leżał mój kindle z uszkodzoną elektroniką. Miałem to naprawić. W ciągu kilku minut znalazłem na youtube film pokazujący krok po kroku jak rozmontować kindla i wymienić wyświetlacz. Raz dwa było po naprawie. Podobnie z drobnymi naprawami naszych samochodów i laptopów. Zwykle znajduję w sieci wideoinstrukcje napraw.

YOUTUBE ZAMIAST INSTRUKCJI SERWISOWYCH
To znak czasów. Informacja specjalistyczna jest natychmiast dostępna w przeglądarce internetowej.
W przeszłości naprawiając motocykl sięgałem do instrukcji serwisowej. Kartkowałem opasły PDF. Znajdowałem wszystko co potrzebowałem, ale wymagało to nieporównanie więcej czasu i lepszego zrozumienia tematu, niż dzisiejsze, praktycznie bezmyślne trzymanie się youtubowych wskazówek.

JAKI MODUŁ WYMIENIĆ?
Analogiczne zjawiska widzę u moich biznesowych klientów. Zamiast pogłębionej wiedzy z literatury fachowej i szkoleń, pracownicy dostają przetworzoną i uproszczoną wiedzę, potrzebną tu i teraz, do rozwiązania konkretnego problemu. Na zrozumienie jak coś działa i odkrycie jakie były przyczyny tego co się zadziało brak czasu. Tempo życia i pracy narzuca powierzchowność podejścia do wyzwań. Gdy szwankuje jakaś funkcja, to wymienia się moduł, bez analizowania detali. (Czy to oznacza, że im szybciej będziemy żyć, tym płycej będziemy musieli myśleć?)

KLIMAT SZYBKIEGO I POWIERZCHOWNEGO KONSUMOWANIA INFORMACJI
Zmieńmy na chwilę temat. Rok rocznie ukazują się raporty o stanie czytelnictwa i nieodmiennie konkluzją jest narzekanie, że świat książek jest w poważnej zapaści. Analitycy ekscytują się danymi o tym, jaki odsetek Polaków nie przeczytał w ciągu 12 miesięcy, ani jednej książki. Pojawiają się apele i akcje społeczne zachęcające do sięgania po słowo pisane. Nie wiem jakie to przynosi rezultaty. Przypuszczam, że słabe czytelnictwo jest rezultatem, a nie przyczyną problemów.
Cytując klasyka naszych czasów, powiem „sorry, taki mamy klimat”. Mamy klimat szybkiego i powierzchownego konsumowania informacji. Przeczytanie książki specjalistycznej zajmuje między 10, a 20 godzin. Wprawdzie pozwala to na wielowymiarowe zrozumienie tematu, ale jest inwestycją czasową niewyobrażalną dla wielu profesjonalistów. Synteza wiedzy książkowej jest dostępna w rozmaitej formie w mediach elektronicznych.
Za specjalistę uznaje się osobę, która wie, jaki moduł wymienić, nawet jak nie ma pojęcia o tym, jak działa naprawiany system. W takiej perspektywie, nie ma klimatu na czytelnictwo, jest klimat na szybkie rozwiązania.

FORMY PASUJĄCE DO DZISIEJSZEGO STYLU ŻYCIA I PRACY
Kolejny wątek to tzw. branża szkoleniowa i ogłaszany raz na jakiś czas jej kryzys. Bywa, że spotykam na mieście znajomych trenerów, którzy lamentują. Ponoć zamiast wiedzy, doświadczenia i mądrości, uczestnicy szkoleń chcą ekscytacji, zabawy i bezmyślności. Lecz spotykam też innych trenerów, którzy z wypiekami na twarzy opowiadają o sukcesach swoich programów grywalizacyjnych, o przełamywaniu standardów i odchodzeniu od wielodniowego siedzenia w salach szkoleniowych, na rzecz interaktywnych działań w miejscu pracy, rozciągniętych na dłuższy okres.
Myślę, że to jest kolejna odsłona tego samego tematu, co powyżej. Zdobywanie wiedzy i nabywanie nowych kompetencji jest wciąż w cenie, ale potrzebne są formy pasujące do dzisiejszego stylu życia i pracy.

Podsumowując dzisiejszy felieton, wyrażę nadzieję, że zamiast wciąż przyspieszać, świat w końcu zwolni, by nabrać równowagi do spokojnego pogłębienia tematów, których sedno gubimy w pędzie.
Jednak dzisiaj widać gonitwę, a na horyzoncie nie ma jeszcze zwolnienia kroku. Zatem póki co szukajmy kreatywnych sposobów uczenia i rozwijania kompetencji.

W dzisiejszej jednominutówce podzieliłem się jednym z pomysłów, a to tylko mój drobny przykład.
Radzę zainteresować się tym co robią firmy szkoleniowe tzw. młodego pokolenia, bo oni wytyczają ciekawe szlaki łącząc tradycyjne metody uczenia z rozwiązaniami wyrosłymi z kultury smarfonów i mediów społecznościowych.