Jak zdecydować o swoim przeznaczeniu? Recepta ze starego chińskiego tekstu. Oraz wideo recenzja nowej książki Johna Maxwella

https://www.youtube.com/watch?v=Ml_HsK7972E

Może prowadzisz firmę, kierujesz ludźmi, uczysz mniej doświadczonych, czy też realizujesz przedsięwzięcia społeczne. Czy masz pewność tego, dokąd zmierzasz? Czy wiesz jak będzie wyglądało Twoje życie za rok, za dwa lata, lub za siedem lat?
Jeśli Twoja sytuacja jest podobna do mojej, to przyznasz, że nawet nie wiesz, czy za rok wciąż będziesz robił to, co robisz dzisiaj; nie wiesz czy Twoje dochody będą bardzo różnić się od obecnych; w zasadzie ani Ty, ani ja, niczego nie możemy być pewni jeśli chodzi o sytuację zewnętrzną.
Jak pisał Blaise Pascal „człowiek jest trzciną na wietrze”. Wystarczy podmuch losu i nic nie zostaje z naszych budowli, konstrukcji, organizacji i pozornego poczucia bezpieczeństwa.

Chwila. Miałem pisać o decydowaniu o swoim przeznaczeniu, a zacząłem od ulotności wszystkiego co nas otacza.
To nie przypadek, bo właśnie w tym widzę sedno stabilności. To nie nasze stanowiska, firmy i pieniądze budują przeznaczenie. Ono jest budowane od zupełnie innego końca. Doskonale podsumował to wiersz, który ponoć pochodzi z Chin, a znalazłem go w jednej z książek Coveya:
Zasiewamy myśl i zbieramy czyn
Zasiewamy czyn i zbieramy nawyk
Zasiewamy nawyk i zbieramy charakter
Zasiewamy charakter i zbieramy przeznaczenie

Czyż to nie jest kwintesencja wykuwania przeznaczenia?!
Patrząc na te cztery linijki, widzę skuteczny przepis na udane życie.  Przeczytaj jeszcze raz ten krótki wiersz. Czy dostrzegasz słowa kluczowe?
1. myśl
2. czyn
3. nawyk
4. charakter
5. przeznaczenie

Czy widzisz algorytm wykuwania przeznaczenia? Prowadzi on od pomysłu, do przeznaczenia.

Pewno podobnie jak ja, masz w głowie masę pomysłów. Ileż można by zrobić! Budzę się rano z nowymi ideami. Potem dzwoni ktoś ze znajomych i podsuwa kolejne pomysły. Sięgam po książkę lub wpis w internecie i mam następne. Masę myśli zasiewam każdego dnia.

Z tych myśli wyrastają czyny. Większość myśli umiera śmiercią naturalną, ale nieliczne przekuwam w czyn. Koniec końców jest dość dużo działań. Niektóre z nich wchodzą w moją rutynę, robię je regularnie, stają się nawykami, czyli są regularnie powtarzane i mają tendencję, by przebiegać podświadomie.

W tym puncie widzę sendo wykucia przeznaczenia. Podświadomy automatyzm nawyków ma ogromną „siłę rażenia”. Wypracowanie dobrych nawyków, prowadzi do stosunkowo łatwego zbudowania dobrych cech charakteru. Zbudowanie nawyku jest okupione wysiłkiem wytrwałego powtarzania tych samych zachowań. Lecz potem, gdy nawyk zostaje wdrukowany w gadzie pokłady mózgu, działa już niemal automatycznie. Konkretny bodziec wyzwala nawykowe działanie. Np. (bodziec) skoro jest niedziela, to (reakcja) nie pracuję. Dzięki temu, że mam nawyk niezajmowania się sprawami zawodowymi w niedzielę, dość łatwo przychodzi mi spędzać ten czas z bliskimi. Inny przykład: (bodziec) jeśli wpłynęło zamówienie to (reakcja) od razu je realizuję. Dzięki temu sprawy są załatwiane na bieżąco i unikamy zatorów tuż przed ostatecznym terminem.
Potem patrząc z boku, ktoś powie, że jesteś człowiekiem o dobrych charakterze, bo jak coś masz zrobić, to robisz to od razu. Jest to prawda, aczkolwiek Twój charakter to nie mniej i nie więcej, niż suma Twoich nawyków.

Natomiast charakter jest tym, co decyduje, gdzie się znajdziesz w życiu.
Fatalny pomysł, złe działanie, nabycie złych nawyków i słaby charakter, prowadzą do mizernych owoców. Zaś dobra myśl, słuszne działanie, wykucie dobrego nawyku i dobry charakter prowadzą do ciekawego celu.

Nawet jeśli rozsypie się rynek, na którym działasz; stracisz pracę lub zbankrutujesz, to dobre nawyki i charakter są Twoim fundamentem, by na nowo rozpocząć i iść do celu większego niż to co straciłeś.

Reasumując, o Twoim i moim przeznaczeniu w dużej mierze decyduje to, jakie myśli chodzą nam po głowie, które z nich przekuwamy w działanie, oraz na ile podejmujemy wysiłek, by działania weszły nam w nawyk, bo z tego rodzi się charakter, będący głównym sprawcą naszego przeznaczenia.

Zastanów się nad swoimi nawykami. Jakie nowe, dobre nawyki chcesz u siebie zbudować? Co zrobisz, by je wykuć w swoim charakterze? Zaplanuj utrwalanie jednego nowego nawyku i od teraz zacznij realizować plan jego budowania przez regularne powtórzenia: bodziec-działanie-nagroda.

Serdecznie pozdrawiam,
Bernard Fruga

Ps.
Dzisiaj do newslettera załączam (zobacz powyżej) wywiad nagrany z Dorotą Citkowską, która jest profesjonalnym doradcą książek. Dorota opowiada o publikacji, która ostatnio zrobiła na niej duże wrażenie: „Świadome życie” Johna Maxwella. Jest inny głos w temacie „od czego zacząć pracę nad rozwojem”.