O najnowszej książce Frugów…

https://www.youtube.com/watch?v=_ejiCVfXEvE

Wczoraj kurier przywiózł stukilogramową paletę z książkami. Spory ciężar. Patrzę no to także metaforycznie, bo książka, która do mnie dotarła ma też swój ciężar merytoryczny. Jest to niemal trzysta stron o tym czego życie nauczyło moją żonę i mnie o wychowywaniu dzieci.

Zwykle Dobromiła i ja pracujemy osobno. Ona zajmuje się terapią dzieci z trudnościami szkolnymi; pracuje z rodzinami, które potrzebują systemowego wsparcia, by im było łatwiej funkcjonować, w wolnym czasie jeździ do szkół i przedszkoli, by prowadzić dla nauczycieli zajęcia z kreatywności.
Jej świat pracy jest dość odległy od mojego. Moja naturalne środowisko pracy, to przedsiębiorcy porządkujący swoje firmy; dyrektorzy ciągle głodni nowej wiedzy i umiejętności; oficerowie wojska włączający do swojej pracy biznesowe narzędzia zarządzania; osoby zaczynające samodzielną działalność po latach spędzonych w korporacjach itd.

Z żoną poznaliśmy się na studiach, 25 lat temu. Dobromiła była na pedagogice, a ja na psychologii.
Ją ciągnęło do pracy wychowawczej, a mnie w głowie była psychologia organizacji, wtedy zwana u nas psychologią przemysłową. Wspólnie działaliśmy w samorządzie studenckim.
Minęło ćwierć wieku, historia zatoczyła koło i mamy przed sobą wspólne przedsięwzięcie zawodowe. Tym samym przerzuciliśmy pomost między biznesem i wychowaniem, by zebrać w jednym miejscu odpowiedzi na pytania, które na nas spadają od klientów i znajomych. Pół żartem, pół serio większość tematów, przed którymi stawiają nas inni skupia się na legendarnym: „Jak żyć?”. „Życiowe pytania” pojawiają się przy okazji nieformalnych spotkań z moimi klientami. Dobromiła jest na co dzień dopytywana przez zatroskanych rodziców. Koniec końców, pytania zmierzają do wymiaru: „No to jak w takim szaleńczo pędzącym świecie wychować dzieci, by miały dobre życie?”

Nie mamy patentu na dobre życie. Trójka naszych dzieci może potwierdzić, że sami zmagamy się z wyzwaniami. Natomiast faktycznie było nam dane doświadczyć sporej różnorodności, bo nosiło nas po świecie, a skoro „na tyle się znamy, na ile nas sprawdzono”, to okazji do poznania się było mnóstwo. Zatem jest o czym opowiadać. Lecz każde życie, każda rodzina jest inna, a opowiadanie o naszych doświadczeniach, to byłby zbyt ograniczony materiał, dla tych co szukają inspiracji i podpowiedzi w swoich życiowych przygodach.

Dlatego do naszej „życiowo-wychowawczej” książki podeszliśmy metodycznie. Rozbiliśmy życie na 16 tematów, od oceniania zaczynając, a na międzykulturowości kończąc. W każdym temacie ja wszedłem w rolę wróża spoglądającego „w szklaną kulę” i gdybającego, jak to za lat kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt świat będzie wyglądał. Dobromiła skupiła się na łapaniu tych impresji i wykuwaniu pomysłów na sposoby rozwijania kompetencji, która pomogą w harmonijnym funkcjonowaniu w takim „wygdybanym” świecie.

Trudno oceniać własne dzieło. Mogę powiedzieć, że dobrze było porozmawiać z żoną i mam nadzieję, że ta rozmowa będzie dla Ciebie co najmniej tak inspirująca jak dla mnie.

Jeden z pierwszych „słuchaczy” napisał do nas: „Bardzo mi się podoba Wasza rozmowa. Mówicie wiele mądrych rzeczy. Najbardziej cieszę się z rozdziału o karierze, gdyż takimi wartościami kierowałem się w wychowywaniu syna i efekty są wspaniałe.”
Zatem jest nadzieja, że to co zrobiliśmy, będzie pomocne i przydatne.

Docelowo wydawnictwo wprowadzi książkę na półki księgarskie. Lecz na ten moment, najprościej kupić książkę bezpośrednio z mojego sklepiku: SKLEP ONLINE

Mam nadzieję, że książka pomoże Ci w samodzielnym poszukiwaniu odpowiedzi na Twoje pytania.