Perfekcjonizm, bylejakość i złoty środek

https://www.youtube.com/watch?v=BEi6qmjUuZY

Dwie plagi atakują nasze przedsięwzięcia: bylejakość i perfekcjonizm. Trudno powiedzieć, która z nich powoduje większe szkody.
PERFEKCJONIZM
Mój znajomy nie dosypia, zdrowie mu szwankuje, życie rodzinne cierpi, bo on „ma wysokie standardy pracy”. Pojęcie jakości jego dzieł jest dość specyficzne, bo nie pamiętam niczego co dostarczył na czas, nie pamiętam, aby był w dobrej formie na spotkaniu biznesowym, ani by wydobywał ze swojego zespołu tyle ile oni mogliby mu dać.
„Wysokie standardy” perfekcjonisty to brak gotowości przyjęcia do wiadomości, że doskonałość jest jak latarnia morska: kierujemy się w jej stronę, ale nie mamy na niej wylądować.
Na marginesie powiem, że inną, smutną stroną perfekcjonizmu, jest lęk przed porażką. Perfekcjonista nie może sobie pozwolić na porażkę. Paradoksalnie, lęk przed porażką prowadzi do spektakularnych porażek.
CZYLI…?
Być może także w Tobie drzemie pierwiastek perfekcjonisty i na powyższe twierdzenia spojrzysz z dezaprobatą i pytaniem, czy ja aby nie namawiam Cię do bylejakości?
Czy nie sugeruję, że pracę należy zrobić „po najmniejszej linii oporu”, bez troski o jakość i zadowolenie klienta?
Ależ skąd!
Jestem orędownikiem dostarczania klientowi wartościowych rozwiązań i dobrego zaspokajania jego potrzeb. Do tego samego i Ciebie namawiam.
BYLEJAKOŚĆ
Teraz wypadałoby przedstawić drugą plagę, czyli właśnie bylejakość i opowiedzieć o przykładach kiepskiej roboty. Ale jest jej tak dużo w naszym polskim otoczeniu, że szkoda na to czasu, by opisywać, jak „drogi na skróty” kosztują nas, koniec końców, dużo więcej niż porządne wykonanie roboty.
ZŁOTY ŚRODEK
Sednem dzisiejszego odcinka jest „złoty środek”, czyli droga wyjścia z potrzasku pomiędzy perfekcjonizmem,  a bylejakością.
Rozwiązanie istnieje, i jak wiele pragmatycznych pomysłów biznesowych, pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. W Dolinie Krzemowej ukuto pojęcie MVP (Minimal Viable Product), czyli produkt spełniający podstawowe wymagania żywotności.
Inwestując czas i pieniądze w tamtejszy start-up nie można sobie pozwolić na niepotrzebnie kosztowny perfekcjonizm. Zarazem, byle jaki produkt nie ma szansy przebić się w hałaśliwym gąszczu innych przedsięwzięć.
PODSTAWOWE STANDARDY JAKOŚCI
Do klienta ma trafić to, co spełnia podstawowe standardy jakości, aczkolwiek zarówno twórca, jak i klient zdają sobie sprawę, że polowanie na błędy i wady nie ma sensu, bo we wszystkim na Ziemi można znaleźć wadę.
Kluczem jest ustalenie czymże jest to, co spełni kryteria akceptowalności produktu.
DEADLINE
Jeśli tworzysz coś wysoce kreatywnego, to możesz się zdać na termin (deadline), tak jak w przypadku egzaminu, o którym mówiłem w załączonym filmie. Nie sposób tworzyć na akord, ale trzymanie się terminu jest możliwe zarówno w przypadku pisarza, jak i projektanta, jak i malarza czy rzeźbiarza (a wiem to z pierwszej ręki). Tym bardziej jest to możliwe w pracach marketingowych czy rozwojowych.
BACKLOG
Natomiast jeśli budujesz coś technicznego, to jednym z tropów może być tzw. backlog, czyli lista funkcjonalności ułożona od najważniejszej do najmniej ważnej. Jedna po drugiej wdrażasz sprawy z wierzchołka backloga. Zdroworozsądkowe założenie mówi, że 20% funkcjonalności z góry listy zaspokoi 80% potrzeb Twojego klienta. Zatem po osiągnięciu terminu prezentacji produktu pokazujesz co zrobiłeś.
ALE…
Jak od każdej zasady, także od niniejszej, są wyjątki, które pozwolą uzasadnić swoje miejsce na Ziemi perfekcjonistom (np. w tworzeniu niektórych systemów bezpieczeństwa) lub leserom (np. produkty „do szuflady”, na które nie wiadomo po co się wydaje pieniądze).
Jednak w większości sytuacji biznesowych sprawdza się podejście oparte o MVP, czyli zrobienie porządnego produktu, ale pogodzenie się, że perfekcjonizm to chorobliwa tendencja, z której warto się wyleczyć.

Ps.
Lada tydzień czas wakacyjnych wyjazdów i ani się obejrzymy, a znajdziemy się we wrześniu. Proszę, nie czekaj (bo potem będzie kłopot z miejscem) i jeśli chcesz uczestniczyć W OSTATNICH W TYM ROKU, WRZEŚNIOWYCH, WEEKENDOWYCH WARSZTATACH ISRIKUZ TO ZAPISZ SIĘ TERAZ. www.bernard.fruga.net/isrikuz/warsztaty-weekendowe-isrikuz/
Przed tygodniem spotkałem się z uczestnikami poprzednich edycji i podsumowaliśmy zmiany w ich życiu i pracy od wprowadzenia podejścia ISRIKUZ do ich spraw. Rezultaty są imponujące. Wiele osób żyje spokojniej i osiąga lepsze rezultaty niż wcześniej.
Zatem z czystym sumieniem namawiam Cię do spędzenia 48 godzin od piątkowej kolacji do niedzielnego popołudnia 23-25 września w moim towarzystwie w Falenicy. Warto!
Odpisz na tego maila to ustalimy szczegóły.