Kody QR w marketingu

https://www.youtube.com/watch?v=pNVNA3BmUOQ

Drukować, czy nie drukować?

Gdy przychodzi do tematu ulotek, broszur produktowych, wizytówek, a nawet książek, to coraz częściej stajesz przed powyższym pytaniem.

PAPIER TO PRZEŻYTEK?

Przecież nasi klienci są wyposażeni w smartfony, mają konta na facebooku, mobilne wyszukiwarki produktów i porównywarki cen. Oni są zadomowieni w świecie cyfrowym.

Papier to dla nich przeżytek.

Tak jest. Niektórzy klienci tak właśnie działają.

KLIENCI OFFLINE

Jednak liczba smartfonów przypadająca na stu mieszkańców, to nie to samo, co odsetek klientów swobodnie czujących się w świecie cyfrowym.

Wciąż jest i nadal będzie, rzesza ludzi, którzy z mobilnego internetu niemal nie korzystają. Na smartfonie sprawdzają prognozę pogody, piszą smsy. Wiadomość, że katalog produktów wyślecie im mailem, raczej zadziała na nich zniechęcająco.

Wolą sięgnąć po wydruk na papierze, niż po wersję elektroniczną.

CZY PAPIER ZNIKNIE Z NASZYCH DZIAŁAŃ MARKETINGOWYCH?

Na pytanie odpowiedziałby pytaniem: w jakiej branży działasz? Jeśli produkujesz aplikacje na urządzenia mobilne, to przypuszczalnie niczego poza wizytówkami pracowników i rollupami konferencyjnymi, nie zamawiasz w drukarni.

Lecz jeśli dostarczasz rozwiązań edukacyjnych dla nauczycieli, to pewno sporo drukujesz.

Zależnie od branży i sektora rynku różnie wygląda sprawa migracji z papieru w rozwiązania cyfrowe.

DOJRZELI DO PAPIERU

Generalnie, młodsi klienci mają tendencję do cyfryzacji wszystkich sfer swojego życia. To oni ze zdziwieniem spoglądają na Twój notatnik i wizytownik, informując, że notują tylko elektronicznie, a swoją wizytówkę mają na portalu LinkedIn.

Znam byłych entuzjastów elektronicznych dokumentów, którzy z biegiem lat, po objęciu odpowiedzialnych stanowisk, odkryli korzyści papieru i ołówka. Dojrzeli do takich spotkań, na których byłoby dziwactwem siedzieć z otwartym laptopem.

Nie chcę powiedzieć, że fascynacja rozwiązaniami cyfrowymi jest przejściowa i wyrasta się z niej jak z trądzika.

Bynajmniej.

Raczej mam na myśli, że trudno mi sobie wyobrazić, że zupełnie przestaniemy pracować na papierze, czy to z powodu wygody, czy bezpieczeństwa danych, czy obyczajów towarzyskich.

KIEDY DRUKOWAĆ?

Skoro stawiam hipotezę, że papier przetrwa w biznesie, to wróćmy do pytania ze wstępu: czy drukować materiały marketingowe?

Radzę drukować wtedy, gdy Twoi klienci preferują informacje papierowe, od materiałów cyfrowych.

Bywa, że masz zróżnicowaną grupę odbiorców. Idąc na spotkanie, targi lub konferencję nie wiesz, jaki będzie poziom cyfryzacji Twojego rozmówcy.

Wtedy najlepiej przygotować rozwiązanie hybrydowe. Podstawowe informacje dajesz na papierze, a szczegóły dostarczasz w załączniku, który dopasowujesz do stylu klienta.

CYFROWY TUBYLCA I MAKULATURA

Jeśli masz do czynienia z „cyfrowym tubylcą” to dajesz mu link (np. kod QR omówiony w dzisiejszym 1-minutowym filmie) do elektronicznego pobrania dodatkowych informacji.

Lecz jeśli rozmówca oczekuje od Ciebie dalszych materiałów na papierze, to daj mu je ładnie wydrukowane.

Niekiedy, zamiast podróżować z ciężkimi paczkami papierów, lepiej zabrać ze sobą niewielką drukarkę i na bieżąco drukować to, o czym klient chce przeczytać. Innym rozwiązaniem jest dostarczenie szczegółowych materiałów kurierem w ciągu 24 godzin.

Wiele zależy od tego czy Twoja oferta to kilkanaście sztuk, czy tysięcy pozycji. W tym pierwszym przypadku wygodniej będzie mieć wydruki z góry przygotowane, a w tym drugim drukować na życzenie (bo szkoda papieru i czasu na drukowanie tysięcy stron, z których tylko kilkadziesiąt znajdzie odbiorcę, a reszta, szybko zdezaktualizowana, trafi na makulaturę).

HARMONIA

Wydaje się, że przyszłość przyniesie dalsze rozwiązania, które ułatwią harmonijne łączenie pracy na papierze z pracą na urządzeniach cyfrowych.

Pewno będą notatniki i pióra, które pozwolą cyfrowo archiwizować papierowe zapiski. Zaś z drugiej strony papier elektroniczny i rysiki będą pewno dawać komfort pisania zbliżony do tradycyjnego papieru.

Póki co takie rozwiązania dopiero raczkują.

Zatem szukajmy sposobów skutecznego działania w świecie papierowo-cyfrowym. Przerzucajmy pomosty między papierem, a smartfonami na przykład poprzez kody QR i bądźmy gotowi do pracy z klientami o zróżnicowanym poziomie cyfryzacji, bo nasze działania marketingowe mają harmonijnie wpisywać się w styl życia klienta, by zwiększyć szansę, że nasz komunikat przebije się na hałaśliwym rynku.