Allegro, ecommerce i te sprawy

https://www.youtube.com/watch?v=xd5grHSMBCw

Jaka jest tajemnica sprzedaży przez internet? Czy chodzi o to by było jeszcze łatwiej, szybciej i wygodniej?

CIUCHY

We wtorki i w piątki w Rzeszowie były „ciuchy”. To znaczy koło hali targowej, w centrum miasta, zjawiali się sprzedawcy, czyli ci, którym w paczkach z Ameryki przysłano ubrania, zabawki, czy sprzęt elektroniczny. Przychodziliśmy też my, z mamą, by przedzierać się przez tłum sprzedających i szukać czegoś dla siebie.

Nie wiem czy do dzisiaj coś zostało z rzeszowskich „ciuchów”, ale paczki z Ameryki płyną do Galicji tak, jak płynęły 40 lat temu. (Słyszałem, że teraz paczki bywają większe, aż do rozmiaru kontenerów, a nabywcy, to już nie młode mamy koło hali targowej, ale cała Polska zaglądająca na Allegro.)

DZIEWCZYNY I CHŁOPAKI

Lata płyną, zmieniają się narzędzia komunikacji, mamy dostęp do zasobów i osób rozsianych po całej Ziemi, ale dziewczyny niezmiennie wyszukują nowych butów i torebek, a chłopaki ekscytują się mocą i nowoczesnością zabawek technicznych.

Oczywiście są też (i wtedy byli!) chłopcy lubiący torebki i dziewczyny żyjące gadżetami. Ale nie o równouprawnieniu miało być, tylko o platformach sprzedażowych i potrzebach klientów.

BIZNES INTERNETOWY

Skoro czytasz ten felieton, to pewno masz jakiś biznes, albo pomysł na biznes internetowy. No bo kto inny sięga po tekst o sprzedaży przez internet?

No może jeszcze kilka serdecznych osób uzależnionych od moich tekstów.

Wróćmy do tematu, bo Ty masz poważny biznes, a ja tu sadzę wspominki o „ciuchach” w Rzeszowie. Zatem wejdźmy wreszcie w wątek ecommerce’u.

Dzięki internetowi masz dostęp do nieograniczonej liczby klientów rozsianych we wszelkich miastach i wioskach. Możesz zrobić interesy o jakich w dobie „ciuchów” nikomu się nie śniło.

Byle tylko ktoś ujawnił Ci tajemnicę ecommerce’u, byle tylko usłyszeć co robią ci, którzy są już lata świetlne przed Tobą i przede mną.

STARE PRAWIDŁA

Też mnie to interesuje. Słucham, czytam, rozmawiam z tymi co są wirtuozami handlu online.

Zaskakująco dla samego siebie, na pytanie, co jest decydujące o sukcesie w handlu internetowym, wciąż mam w głowie tylko stare prawidła: budzić zaufanie u klienta, który dostanie u Ciebie to czego potrzebuje wtedy, kiedy jest mu to potrzebne, a do tego dać mu nieco więcej niż poprosił, bez doliczania do rachunku.

TEGO SAMEGO DNIA

Mój znajomy od lat prowadzi imponująco duży sklep internetowy. Poza własną witryną, ma wiele tysięcy produktów na Allegro. Do tego skrypty, bazy danych, narzędzia softwarowe wspierające go w niezawodnej pracy. Jego towary są produkowane w miejscach, o których istnieniu nawet nie wiedziałem. Po prostu nowoczesność, profesjonalizm i światowy biznes.

Zapytałem go, co sprawia, że konkurencja raz na jakiś czas się pojawia na jego terenie, a po roku, dwóch znika? „Jak klient rano kliknie u mnie w produkt, to po południu towar już ma być w drodze. To co się wyświetla jako dostępne, ma być dostępne. Konkurenci wchodzili z dużymi pieniędzmi, walczyli cenami, ale upadali z powodu lenistwa i niestaranności, bo zwlekali z wysyłką i oferowali towary, których już nie mieli.”

Jeśli klient teraz szuka produktu, to zwykle chce mieć go u siebie tak szybko jak tylko to możliwe. „Mieliśmy trudny okres i wysyłka szła następnego dnia, a nie od razu. Oceny czasu dostawy na Allegro szybko nam spadły z 5,0 do 4,9, mimo, że było napisane, że wysyłamy w ciągu trzech dni.”

ALLEGRO

Skoro o Allegro to pociągnijmy wątek. Tak jak mówiłem w dzisiejszej 1-minutówce, Allegro ma swoją cenę, ale pracuje na to, by doświadczenie Twoich kupujących było pozytywne.

Np. załatwili z kurierami ceny, które są nie do przebicia. Za 15 złotych z dnia na dzień paczka idzie drzwi do drzwi, nawet na odludziu. Z InPostem ustalili, że zwroty zakupów z Allegro są bezpłatne, co usuwa barierę impulsywnych zakupów. Akceptują karty, szybkie przelewy i kupowanie bez logowania. Klienci to doceniają. Zatem fundamenty pod dobry ecommerce są i czekają.

KLUCZ DO SUKCESU

Reszta jest po stronie dobrych praktyk sprzedawcy i tutaj technologia niewiele poradzi.

Na „ciuchach” sprzedawali zarówno ludzie, którzy obiecywali, że „na piątek będę to miała dla Pani”, a niczego nie miała; jak również tacy, których dobra reputacja była powtarzana wśród klientek. Ci pierwsi beznadziejnie szukali odpowiedzi na pytanie jaka jest tajemnica handlu, a ci drudzy raz dwa sprzedawali, to co przyszło w paczce z Ameryki.

Czy to rzeszowskie „ciuchy”, czy globalny ecommerce, to klucz do sukcesu w handlu najwyraźniej opiera się na relacjach i dotrzymywaniu obietnic.