Stresu nie ma

https://www.youtube.com/watch?v=QeJ6CM8DVqc

Stresu na świecie nie ma! On jest tylko w Twojej głowie! Taką wiadomością dzielę się z Tobą, Drogi Czytelniku i mam nadzieję, że od razu czujesz się lepiej. Bowiem jakże często słyszę zdanie: „gdyby nie ten stres, to moje życie byłoby o niebo lepsze!”
Wielu z nas żyje w przeświadczeniu, że stres to jakaś zewnętrzna siła, która nas dopada, tarmosi, wykańcza i pozostawia ledwo żywymi, a nawet bez chęci do życia.

Nic bardziej mylnego. Bowiem stres to sposób w jaki nasz organizm reaguje na sytuacje zagrożenia. Inaczej mówiąc, stres faktycznie wpędza masy ludzi w tarapaty. Powoduje depresje, problemy ze snem, wpływa na apetyt i trawienie, powoduje bóle, a nawet faktyczne choroby, łącznie z takimi, które grożą śmiercią, jak choćby choroby serca. Jednak stres jest w nas i my mamy nad nim władzę. Warto mieć tego świadomość.

Taka sama sytuacja zewnętrzna, miewa zupełnie inny potencjał stresu dla różnych osób. Na przykład, moja znajoma, jak ma poprowadzić warsztaty, to jest poddenerwowana i źle sypia. Zaś ja radośnie czekam, aż stanę twarzą w twarz ze słuchaczami.
Inna sytuacja: gdy zbliża się termin złożenia artykułu do druku, albo dzień, na kiedy obiecałem klientowi przesłać propozycję ćwiczeń warsztatowych, to wtedy wpadają mi do głowy dobre pomysły, a palce same wystukują słowa na klawiaturze. Dla porównania, mój serdeczny współpracownik, opada wtedy z sił i czuje się przytłoczony.
Podobnie, gdy trzeba zwrócić jakiś wadliwy produkt, to ja się tym chętnie zajmuję, lecz pozostali domownicy, z utęsknieniem czekają, aż to zrobię, bo dla nich reklamowanie czegoś, to zbyt stresująca czynność. Jak widać takie same sytuacje, a każdy inaczej odczuwa ich poziom stresu.

Amerykańscy lekarze Segal, Smith i Robinson, z typowym dla swojej nacji pragmatyzmem, podeszli do stresu i stworzyli test, który w ciągu minuty pozwoli Ci odpowiedzieć na pytanie jak dobrze radzisz sobie ze stresem. Przeczytaj poniższe zdania i odpowiedz „tak” lub „nie”, zależnie od tego czy zdanie trafnie opisuje Twoją sytuację:
1. Mam ludzi, przed którymi mogę się wygadać, gdy czuję, że jestem pod presją; dzięki nim czuję się lepiej.
2. Dla mnie to normalne, że mówię jak się czuję, gdy coś mi przeszkadza.
3. Generalnie, to mam poczucie, że kieruję swoim życiem i mam przekonanie, że poradzę sobie z tym co się może przydarzyć.
4. Zawsze znajdę powód by się pośmiać i poczuć wdzięczność, nawet gdy piętrzą się trudności.
5. Bez względu na to, jak bardzo jestem zajęty, to jednak podstawą dla mnie jest to, by się wyspać, zażyć ruchu i dobrze zjeść.
6. Mam taką umiejętność, że potrafię się uspokoić, gdy zaczynam czuć, że spada na mnie za dużo.
Zobacz, gdzie odpowiedziałeś „tak”. Każda taka odpowiedź wskazuje, gdzie masz swoje umiejętności radzenia sobie ze stresem. Zaś każde „nie” jest dla Ciebie wskazówką nad czym popracować, by łatwiej wychodzić z trudnych sytuacji.

Ogólna zasada radzenia sobie ze stresem mówi, że pierwszym pomysłem ma być zmiana stresującej sytuacji. Jeśli to tylko możliwe, to trzymaj się z daleka od sytuacji i osób, które powodują u Ciebie zbyt silne obciążenie. Jednak nie wszystko da się zmienić i potrzebujemy też umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Sporą podpowiedź już dostałeś wraz z powyższą, sześciopunktową listą. Jest tam m.in. tak kapitalna rada jak ruch fizyczny. Szczególnie aktywności wymagające poruszania nogami i ramionami (pływanie, spacerowanie, bieganie, taniec itd.) wydają się dobrze „rozbrajać” napięcie. Jednak nic nie zastąpi tego, by się wygadać przed kimś serdecznym i godnym zaufania. Zaś jeśli poczucie stresu jest Twoją codziennością, to rozpraw się z tym kompleksowo, poprzez regularne ćwiczenia relaksacyjne, pożywne śniadania i wysypianie się.
Stresu nie będzie w Twoim świecie jak przegonisz go ze swojej głowy.
Stres_blizej_przedszkola[powyższy felieton ukazał się w nr 11.170/2015 miesięcznika Bliżej Przedszkola]