Policz rok, nim się na dobre rozpocznie

https://youtu.be/3qPxDwJ-Am8

LINKI ZWIĄZANE Z TYM ODCINKIEM:


Oczywiście, po zakończeniu roku podliczasz finanse. Robisz, to choćby po to, by złożyć roczne zeznanie podatkowe. Ja proponuję coś odwrotnego: policzenie czasu i pieniędzy u progu roku.

ROK TO MNIEJ NIŻ 366 DNI
Ile potrzebujesz zarobić w tym roku? 12 tysięcy złotych? Może 350 tys. zł? Może 1 mln zł? Kilka milionów?
Bez względu na to, o jakich pieniądzach myślisz, to masz na ich zdobycie 366 dni.
Jeśli planujesz dożyć roku następnego, to proponuję, abyś na co najmniej kilkadziesiąt dni, odpuścił sobie pracowanie, bo raz na jakiś czas warto doładować akumulator.
Weekendy, oficjalne święta i dwutygodniowy wyjazd na urlop to w sumie ze 120 dni.
Jak wykorzystasz pozostałe 246 dni?
Jeśli jesteś przedsiębiorcą możesz założyć, że część tego czasu przełoży się na faktyczne zarabianie pieniędzy, a część poświęcisz na działania, z których nie będzie pieniędzy, przynajmniej nie będzie ich od razu.
Jeśli jesteś studentem, to część czasu przeznaczysz na studia, a część na zarobienie dodatkowych pieniędzy.
Na przykład u mnie, mniej więcej połowa czasu to bezpośrednia praca z klientami lub dla klientów, a reszta to pisanie książki, newslettery, wideoblog, platforma wiedzowa itp.

WYCEŃ DZIEŃ
Powiedzmy, że 100 dni Twojej pracy przekłada się na pieniądze. Jeśli potrzebujesz 12 tysięcy złotych to masz zdobyć ok. 120 złotych za dzień pracy.
Być może Twój roczny pułap to 350 tys. zł. Wtedy każdy dzień powinien dawać ponad 3,5 tys. złotych. Itd. Zaś jeśli na pracę zarobkową, np. w czasie studiów, możesz przeznaczyć 50 dni w roku, a potrzebujesz zarobić 12000 złotych, to szukasz pracy po 240 złotych za dzień.

UWAGA NA DEBET
Twoje działania, za które nikt nie zapłaci, też warto oszacować. Planujesz napisać książkę? Na niewielką publikację poświęcisz pewno ze 30 dni, ale coś obszerniejszego może wymagać 100 dni Twojego zaangażowania.
Prowadzisz bloga i każdego tygodnia chcesz coś publikować? Pewno pochłonie to kilka dni każdego miesiąca, czyli kilkadziesiąt dni w roku.
Szybko może się okazać, że jesteś „na debecie” czasu, np. masz 136 dni na zajęcia niefakturowane, a suma Twoich inicjatyw to 150 dni. Nim rok się na dobre rozpoczął, to Ty jesteś 14 dni „do tyłu”.

ZRÓB TO SAM
Jeśli chcesz przećwiczyć na własnym przykładzie, to na stronie http://bit.ly/Plan_roku umieściłem dla Ciebie plik z arkuszem kalkulacyjnym, w który możesz wpisać swoje liczby i zobaczyć wyniki.
Tabela jest w chmurze Googli, aby ją edytować wejdź w Plik… Pobierz jako… i zapisz na lokalnym dysku w formacie .ods lub .xlsx (do tego nie potrzebujesz googlowego konta). Alternatywnie, możesz sobie utworzyć kopię na swoim googlowym koncie.

WYZWANIE I INSPIRACJA
Tabelę stworzyłem, bo szukałem odpowiedzi na pytanie, czy chcę sobie pozwolić na wygłaszanie bezpłatnych wykładów w tym roku.
Inspirację do podliczenia roku do przodu zaczerpnąłem z bloga Micheala Hyatta (link powyżej), aczkolwiek jego podejście polegało na obliczaniu kosztów czasu spędzonego na pracy w biznesie, w kontraście do czasu spędzonego na pracy nad biznesem. Dla mnie adekwatne było policzenie czasu fakturowanego vs. bezpłatnego.

PRZYKŁADOWE WNIOSKI
W moim przypadku tabela przyniosła kilka wniosków: 1. mam za dużo planów na czas bezpłatny i potrzebuję więcej prac delegować; 2. u jednego z klientów komercyjnych ma sporą ujemną deltę, więc potrzebuję zredukować moje zaangażowanie w jego firmę, albo renegocjować stawki; 3. nie mam już przestrzeni do darmowej, ani niskobudżetowej działalności.

Życzę Ci dobrego planu i zaskakująco owocnej jego realizacji!