Po co przedsiębiorcy wizja?

https://www.youtube.com/watch?v=zjrK4O1infA

Zapisy na wieczorne warsztaty 8.12 (do podwójnego zaproszenia dostaniesz w prezencie książkę ISRIKUZ pogodne przywództwo, na hasło „Fruga”): http://leadership-center.pl/lee-czy-twoja-drabina-jest-oparta-o-wlasciwa-sciane/


Obrodziło gośćmi w 1-minutowym Frudze. W ubiegłym tygodniu Piotr Milczarek pomagał nam opanować temat umów cywilnoprawnych, a dzisiaj Mariusz Kapusta wzmacnia nasze przekonanie, że wizja to w biznesie ważny temat.
Naturalną ilustracją tematu jest drabina. Coveyowskie pytanie, czy Twoja drabina jest oparta o właściwą ścianę, najwyraźniej „chodzi za Mariuszem”.

Występ na ten temat przed kamerą, to preludium wieczornego wydarzenia 8 grudnia na Mokotowie. Wtedy Mariusz poprowadzi warsztaty pod znamienitym tytułem „LEE – CZY TWOJA DRABINA JEST OPARTA O WŁAŚCIWĄ ŚCIANĘ?”, czyli „przemyślenie swojej strategii na kolejny rok 2016, abyś nie musiał 31.12. wieczorem wymyślać bezsensownych postanowień noworocznych, których i tak nie dotrzymasz.”
Postaram się być i Was też zapraszam.
Parę godzin warsztatów to dobry pretekst by przystanąć w codziennej wirówce i zadać sobie kilka prostych, acz szalenie istotnych pytań.  Link do „drabinowych” warsztatów powyżej.
Nie dość, że cena bardzo przystępna (97 zł za podwójne zaproszenie) to jeszcze na hasło „Fruga” dostaniesz od Mariusza w prezencie moją książkę ISRIKUZ pogodne przywództwo w twardej oprawie. Ja nie wiem, jak o na tym zarobi, ale to pewnie nie o kasę, a o relacje chodzi.

Po tym przydługim wstępie, wracamy do tematu przewodniego, czyli wizji.
Jako rozwinięcie jednominutówki, polecam poniższy felieton, w którym Mariusz Kapusta rozwija swoje przesłanie, czyli „jak odróżnić wizję od halucynacji?”:

CZY KIEDYKOLWIEK SIĘ POGUBIŁEŚ Z FIRMĄ?
Czy kiedykolwiek udało Ci się pogubić prowadząc własny biznes? Czy masz takie momenty, w których po prostu nie wiesz, w którą stronę to powinno zmierzać? A może zdarzyło Ci się, że to bardziej firma miała Ciebie niż Ty firmę?
Jeżeli nie, to mogę tylko pogratulować i poprosić o kontakt, żeby dowiedzieć się jak to robisz. Poważnie. Bo większość przedsiębiorców natrafia na problemy, o których wspomniałem na początku.
Czy coś jest z nimi nie tak? Z całą pewnością nie mogę tego stwierdzić ;), natomiast doświadczenie pokazuje, że takie momenty, w których nie masz pewności co robić dalej pojawiają się wraz z rozwojem! Zatrudniasz dwa razy więcej pracowników niż rok wcześniej, obsługujesz bardziej wymagających klientów, dojrzałeś do tego, że to firma jest dla Ciebie a nie Ty dla firmy.
Każda taka zmiana potrafi wybić z rytmu, bo pojawia się nowe spojrzenie na sytuację! Widzisz świat inaczej niż widziałeś do tej pory i wtedy pojawia się seria pytań, dosyć głębokich, które mogą nieźle zamieszać.

CZY MOŻESZ POZWOLIĆ SOBIE NA DRYFOWANIE?
No i kluczowe pytanie: Czy możesz sobie pozwolić na dryfowanie bez poczucia kierunku przez dłuższy czas?
Wizja ma uchronić Cię przed wpadaniem w dryf. Gdy nachodzą Cię wątpliwości to sprawdzasz wizję i wiesz, czy to co robisz ma sens, czy trzeba skorygować kurs. Ale zaraz, zaraz! Przecież każdy ma swój rozum i wie, czy jest na dobrej drodze, czy nie. No właśnie nie jestem pewien.
Czy kiedyś zmieniałeś radykalnie kierunek w swoim życiu? Po kilku latach robienia czegoś i wyrobienia sobie konkretnego nawyku? Czy kiedyś byłeś samozatrudnionym i robiłeś wszystko sam? Czy było Ci łatwo przestawić się na zatrudnianie ludzi i dawanie im odpowiedzialności?
Czy kiedyś sam zajmowałeś się całym marketingiem i sprzedażą, a później nie miałeś już czasu na nic i musiałeś kogoś zatrudnić? Jak trudno było przestać robić to, do czego się przyzwyczaiłeś i zamiast samodzielnego pisania ogłoszeń przestawić się na ich kontrolowanie?
Są osoby, dla których jest to bardzo łatwe. To mniejszość. Większość z nas potrzebuje jakiejś „protezy”, która poprowadzi nas przez okres przejściowy.

CZYM JEST WIZJA?
U autorytetów nie znalazłem odpowiedzi, więc wypracowałem ją dla siebie i okazało się, że działa też dla innych. Zabawa i trudność polega na tym, że ta wizja musi być wielowymiarowa, bo Twoje życie takie jest. Firma jest wielowymiarowa. Większość z nas zaczęła firmę nie po to, żeby pracować non-stop tylko, żeby jechać na wymarzoną emeryturę w wieku 35 lat ;). To z kategorii – halucynacje ;).
Wymiary, które ja biorę pod uwagę to:
Ja – Kim ja chcę być?
Rodzina – Jaką rodziną jesteśmy?
Biznes – Jak działa mój biznes?
I bardzo, bardzo egoistycznie patrzę na to, co jest DLA MNIE W TYM WAŻNE. Przekonałem się, że firma nigdy nie będzie lepsza od jej szefa. Bo to do niego przychodzą wszyscy pytając „w jakim kierunku idziemy”. I jeżeli czują, że Ty im dajesz poczucie pewności, to pójdą za Tobą. Jeżeli spodoba im się wizja przyszłości, którą dla nich stworzyłeś to dodadzą do tego entuzjazm.
Bycie przedsiębiorcą = bycie liderem. Lider bez wizji = … zbiór pusty… Nie ma lidera.