Moje pożegnanie z parkietem; praca hybrydowa oraz wnioski z ubiegłotygodniowej konferencji

  1. Praca hybrydowa, to nowa normalność
  2. Szefowie są zaskoczeni tym, jak sprawnie poszło przełączenie
  3. Większym wyzwaniem była infrastruktura komputerowa niż kompetencje

 

–Skoro będziesz te cztery wieczorne godziny za kółkiem, to odpal sobie na komórce naszą konferencję i posłuchaj na żywo – zaproponował Andrzej, który był współorganizatorem czwartkowego eventu pt. „Praca Hybrydowa okiem praktyków. Konieczność i okazja”. Tak też zrobiłem.

Hybrydowa agenda

Zresztą tamtego dnia, tzw. praca hybrydowa była moim motywem przewodnim już od świtu. Oto mój plan poranka:

7:50-8:00 telefoniczny stand-up meeting z zespołem klienta

8:00-9:30 szkolenie online ze skuteczności osobistej

9:30-9:45 konsultacja indywidualna

9:45 -10:00 konsultacja indywidualna

10:00-10:30 warsztaty online dla dyrektorów i kierowników mojego klienta

10:30-10:45 konsultacja indywidualna

Nowy wymiar produktywności

Oszczędzę Ci czytania szczegółów planu popołudniowego. Gdy spoglądam na powyższą agendę, to widzę, że taki poziom produktywności nie byłoby możliwy, bez pracy zdalnej. Dzięki wyeliminowaniu czasu na przejazdy, przełączenie się ze spotkani na spotkanie jest kwestią kliknięcia myszką komputerową.

Co więcej, gdy pomyślisz o uczestnikach powyższych wydarzeń, to w sytuacji offline, ich udział w moich konsultacjach i szkoleniach, byłby okupiony przemierzaniem setek kilometrów. Uczestnicy szkolenia z 8:00 byli większości w południowo-wschodniej części kraju, a dyrektorzy z 10:00 byli rozsiani po wszystkich regionach.

Pożegnanie z parkietem

Traktując mój kalendarz jako studium przypadku zwróć uwagę jeszcze jeden ważny element. Szkolenie trwało półtorej godziny, a warsztaty pół godziny. To nie jest wyjątek. To nowa codzienność.

Niniejszy felieton piszę siedząc w pokoju hotelowym na północy Polski. Prowadzę tu dwudniowe szkolenie dla kadry managerskiej. Mam przeczucie, że to szkolenie jest moim pożegnaniem, z taką formułą pracy z klientem. Czyżby to było moje ostatnie dwudniowe szkolenie stacjonarne? Być może.

Prekursorzy

Nim w czwartkowe popołudnie wrzuciłem mój składak do bagażnika samochodu, na parkingu wypożyczalni i nim ruszyłem na północ słuchając konferencji „Praca Hybrydowa okiem praktyków. Konieczność i okazja”, to podjechałem jeszcze rowerem na spotkanie z moim serdecznym znajomym, kierującym sporą organizacją doradczo-szkoleniową. Rozmawialiśmy we trzech, tym trzecim uczestnikiem był guru od nagrań i montażu wideo. Mój znajomy perfekcyjnie wyczuł to, co się dzieje na rynku i poważnie zainwestował w przełączenie się na profesjonalną działalność zdalną. Chciał byśmy wymienili doświadczenie w tym obszarze. Wszyscy trzej widzimy, że stary świat szkoleniowo-doradczy już się skończył. Czas wziąć w objęcia nowego towarzysza podróży, czyli rzeczywistość hybrydową.

Wnioski z konferencji

Co takiego usłyszałem na konferencji o pracy hybrydowej? Kable do routerów, zestawy słuchawkowe, szybki Internet w domach, taksówki do przewiezienia komputerów stacjonarnych z biura do domów, czytanie mowy niewerbalnej współpracowników, gdy ich widzimy tylko przed kamerkę, to były większe wyzwania pracodawców, niż produktywność i kompetencje cyfrowe pracowników działających z domu.

Cyfrowy nauczyciel

Widziałem to każdego dnia pod naszym dachem. Moja żona jest nauczycielką. Została z dnia na dzień wrzucona do pracy na Teamsach. Nigdy wcześniej nie korzystała z takiej platformy. W ciągu kilku dni Teams to było jej środowisko pracy, w którym sprawnie się poruszała.

Widzimy się w środę o 20:00

Porozmawiajmy o tym w środę. 30 września o godzinie 20:00 na moim kanale youtube jest spotkanie na żywo z udziałem moich czytelników i widzów. Spotkanie w ubiegłą środę było bardzo udane, wiele pytań, kilkudziesięciu uczestników i dynamiczna interakcja. Zapis poprzedniego spotkania oraz link na najbliższe znajdziesz na moim kanale: LINK YT

Proszę o Twoje komentarze i pytania mailowo w odpowiedzi na tą wiadomość, a także interaktywnie w oknie czatu podczas środowego spotkania.

Pogodnie pozdrawiam,

Bernard Fruga

 

PS

Jeśli czekasz też na mój cotygodniowy materiał wideo to odsyłam Cię do poniższych linków. Dzisiaj jest o moich odkryciach związanych z narzędziem do robienia notatek pn. OneNote.

Oto link do 7-minutowej wersji: LINK 7MIN

Tutaj jest 1-minutowe podsumowanie tematu: LINK 1MIN