Konflikt interesów, nepotyzm, kolesiostwo, czyli jak być lojalnym?

  1. Prędzej czy później każdy staje przed sytuacją konfliktu interesów

  2. Lojalność wobec znajomych bywa nielojalnością wobec organizacji

  3. Warto zawczasu uzbroić się metody zarządzenia sytuacją konfliktu interesów

 

Godzinny materiał wideo

Oto zapis spotkania na żywo:YT LIVE

„Tam skarb twój, gdzie serce twoje” – takie słowa napisano w kontekście zupełnie niebiznesowym.  Przyszły mi do głowy w tym tygodniu, gdy otarłem się o kilka historii mieszania spraw zawodowych z prywatnymi.

Następca tronu

Właściciel prywatnej firmy znajduje w niej miejsce dla swojego dziecka, któremu daje pracę bez względu na kompetencje i wartość rynkową młodego absolwenta. Sytuacja to powszechna i poniekąd normalna, bo przecież ważniejsze jest przygotować sobie dobrą ścieżkę sukcesji w firmie, niż skrupulatnie sprawdzać kompetencje na jednym ze stanowisk. Być może praca na tym stanowisku będzie realizowana dalece od doskonałości. Jednak w dłuższej perspektywie taka decyzja rekrutacyjna będzie korzystna dla rodzinnego biznesu.

Ekipa szefa

Podobnie zrobił prezes zatrudniony na etacie w spółce. Skorzystał z okazji rozwoju swojej kariery, by wciągnąć do firmy kilkoro swoich znajomych. Właściciele pierwotnie byli zadowoleni z takiego posunięcia widząc w tym wolę nowego prezesa, by uporządkować sprawy spółki w oparciu o ekipę sprawdzoną we wspólnym działaniu w niejednym boju. Jak świat światem, nowy CEO wchodzi do organizacji w otoczeniu zaufanych partnerów.

Kolesiostwo

Niestety tym razem nie chodziło o dobro spółki tylko o dobre relacje. Osoby wciągnięte na listę płac, okazały się mieć więcej wspólnego z życiem rodzinnym prezesa, niż z kompetencjami biznesowymi. Co więcej, w sytuacjach konfliktu interesów, gdy z powodu niekompetentnych przyjaciół szefa cierpiała spółka, a szef konsekwentnie bronił swoich bliskich, kosztem spraw biznesowych.

Rozwinął grono, zepsuł firmę

„Gdzie serce Twoja, tam skarb Twój” – najpewniej taka paczka krewnych i przyjaciół to skarb dla prezesa. Zatem przypuszczam, że zazna on więcej szczęścia w życiu jako przyjaciel stawiający na szczycie priorytetów relacje towarzyskie, niż szczęścia jako lider lojalnie i mądrze rozwijający powierzoną mu organizację.

Jaki morał płynie z powyższych historii?

Przede wszystkim jest kolosalna różnica między decyzjami właściciela w firmie, gdzie ma 100% udziałów, a decyzjami szefa, który ma dbać o majątek udziałowców.

Stawianie interesów rodzinnych ponad biznesowe, w firmie rodzinnej to praktyka irytująca pracowników, którzy liczą na obiektywne, sprawiedliwe i merytoryczne zarządzanie, aczkolwiek właściciel ma prawo tak zarządzać swoimi interesami.

Natomiast podobna postawa jest karygodna u szefa kierującego cudzą firmą lub zarządzającego w firmie, gdzie ma udziały, ale ma też wspólników.

Konflikt interesów

Każdy z nas , kto chodzi po świecie wiele lat, doświadczył sytuacji konfliktu interesów. Pełnimy rozmaite role (np. pracownika, kolegi, sąsiada, partnera życiowego, rodzica, dziecka, krewnego, działacza społecznego, członka wspólnoty religijnej itp.).

Prędzej czy później znajdujemy się w sytuacji dokonania wyboru. Np. przyjaciel prosi o załatwienie pracy dla swojego dziecka; albo osoba z którą łączy nas dużo więcej niż tematy zawodowe, prosi o awans i podwyżkę. To jest moment prawdy naszej lojalności wobec biznesu, którym kierujemy.

Dobra praktyka

Być może dziecko przyjaciela jest doskonałym zasobem dla firmy. Być może nasza bliska osoba jest idealnym kandydatem na awans.

Dobra praktyka, z jaką się spotkałem w takich sytuacjach, to delegowanie procesu decyzyjnego na innych i dołożenie starań, bym nie miał wpływu na decyzję.

To też Twoje wyzwanie

Serdecznie zachęcam Cię do refleksji nad sytuacjami konfliktu interesów w Twojej pracy. Jeśli jeszcze nie było Ci dane stanąć w obliczu takiego wyzwania, to masz szczęście, że możesz się do tego przygotować i mieć łatwiej, gdy konflikt nastąpi.

Natomiast jeśli – podobnie jak większość z nas – miałeś takie sytuacje, to niech mój felieton będzie pretekstem do autoanalizy i wyciągnięcie nauki z nauczki.

Oto pytania, które warto sobie zadać

Jaki rodzaj konfliktu interesów jest szczególnie prawdopodobny w mojej pracy?

Co mogę zrobić (i zrobię to!), by zarządzić tym ryzykiem z wyprzedzeniem?

Jakie mam wnioski z poprzednich sytuacji mojego konfliktu interesów? Co zrobię jeszcze raz podobnie jak wtedy? Co zrobię inaczej?

Jakie kompetencje potrzebuję wzmocnić, by skutecznie zarządzić moimi sytuacjami konfliktu interesów?

Jaki jest najbliższy, konkretny krok, jaki podejmę w odpowiedzi na powyższe pytania?

Film

Mam dla Was jednominutowe podsumowanie dzisiejszego tematu: LINK YT

 

 

 

PS

Czas wracać na parkiet szkoleniowy. Mam już dwie osoby na 2-dniowe szkolenie z zarządzania 16-17 września. Są też otwarte zapisy na kolejną edycję 4-tygodniowego programu dla handlowców (5 X – 6 XI). Jest też indywidualny, bezterminowy program „Osobiste studio wideo”. To wszystko znajdziecie na: https://www.isrikuz.edu.pl/sekcja/szkolenia/

Serdecznie zapraszam do korzystania!