Sprawy nie są takimi, jakimi się wydają. Dojdź do sedna. Diagram ryby

https://www.youtube.com/watch?v=Lk_B99fMEWY

Sprawy nie są takimi, jakimi się wydają. Aby się o tym przekonać „zwolnij i ciesz się życiem. To nie tylko krajobraz przegapiasz lecąc zbyt szybko – także przegapiasz poczucie tego gdzie lecisz i dlaczego.” (Eddie Cantor)
W codziennym pędzie szybko i zdecydowanie interpretujemy sytuacje, tworzymy rozwiązania i pędzimy dalej. Stop!

Bezmyślne decyzje prowadzą do bezmyślnych rezultatów.
Pewien znajomy chce poprawić wyniki swojej firmy. „Mam słabych ludzi. Z dobrymi ludźmi będzie lepiej.” No i rzuca się w wir szukania pracowników. Znajduje obiecującą osobę, ale po paru miesiącach okazuje się, że zawiodła pokładane w niej nadzieje, bo pracuje równie chaotycznie jak pozostali. Szef szuka dalej.
Nie jestem prorokiem, ale widzę, że tym sposobem nigdy nie poprawi swojej sytuacji.

Dlaczego ma kiepskie wyniki? Bo jego zespół działa nieskutecznie. Dlaczego? Bo tracą czas na bieganie od pożaru do pożaru, wymagającego pilnego ugaszenia. Dlaczego nie ustawią sobie priorytetów? Bo szef mówi, że wszystko jest równie ważne. Dlaczego szef nie oddziela celów strategicznych od doraźnych? On nigdy nie planował i uważa, że w tej branży nie można planować. Dlaczego tak uważa? Bo firma powstała na fali spontanicznego sukcesu rynkowego, a wtedy to czego się dotknęli przynosiło pieniądze. Teraz to już nie działa.
Zatem budowanie zespołu gwiazd niewiele tu pomoże. Nawet najlepsi pracownicy ulegają degeneracji, gdy nie wiedzą jakie cele mają osiągnąć, pracując z szefem, który nie potrafi zarządzać.

W tej firmie dużo bardziej, niż dobrych pracowników, brakuje wizji, strategii działania oraz dobrego managera.
Przykłady podejmowania decyzji, bez zrozumienia sedna sprawy, mogę mnożyć. Dojście do źródła problemu zwykle jest opłacalne, bo zamiast pozornych działań, bierzemy się za to, co faktycznie blokuje nasz rozwój.
Skoro to takie korzystne, to dlaczego takie rzadkie? Wyzwanie kryje się w tym, co odkrywamy szukając źródła problemu. To odkrycie zwykle burzy nasze dobre samopoczucie.
W powyższym przykładzie, szef lekko i beztrosko opowiada o tym, że wciąż szuka dobrych ludzi. W Polsce to nie wpływa ma wizerunek szefa. Można bezpiecznie narzekać na kiepskich podwładnych i uchodzić za dobrego managera. (Na marginesie: dla mnie to coś niewyobrażalnego, bo w moich oczach pracownik świadczy o szefie.)

Lecz przyznać się do tego, że brakuje wizji, że działania są przypadkowe, a nasze kompetencje kierownicze niskie, to już wstyd.
Myślę, że tu kryje się jedna z przyczyn pozostawania na wierzchołku góry lodowej i bojaźliwe uciekanie od tego, co kryje się pod powierzchnią.

Pracując dużo, szybko i bezrefleksyjnie można całkiem skutecznie uciekać od problemów, a klęski tłumaczyć czynnikami niezależnymi od nas.
Odważny lider traktuje jak sojuszniczkę, tę przed którą uciekają tabuny miernych karierowiczów. Ta sojuszniczka ma na imię prawda. Praca nad szukaniem źródeł naszych problemów wymaga gotowości do przyjęcia prawdy.

Diagram ryby i pięć pytań „dlaczego”, o których mówię w dzisiejszym filmie, przydadzą się tylko wtedy, gdy jesteś gotów przystanąć i zmierzyć się z tym co odkryjesz.

Powodzenia!