Niezależność ISRIKUZ

https://www.youtube.com/watch?v=I-8Ol_s0l3E

Jeśli byłbyś marionetką, której działania zależą od pociągnięć sznurków, to jak nazwałbyś sznurki, za które jesteś pociągany?

Co lub kto wpływa na twoje decyzje? Jakieś przekonania lub wierzenia (np. nakazy religijne, opinie autorytetów, publicystów itd.)? Cecha charakteru (np. impulsywność, chęć przypodobania się innym, unikanie konfrontacji itp.)? Słabość lub nałóg? Sytuacja (np. zadłużenie, relacja służbowa, zależność rodzinna itd.)? Konkretna osoba? …

Nazwij sznurki, które wpływają na twoje decyzje i twoje postępowanie. Przypomnij sobie sytuacje z ostatniego tygodnia, albo miesiąca, gdzie podjąłeś decyzje inne niż podpowiadał ci zdrowy rozsądek. Odnajdź w tych sytuacjach swoje „sznurki marionetki”. Wypisz je:

Sznurek 1, Sznurek 2, Sznurek 3…

Powyższe ćwiczenie pochodzi w weekendowych warsztatów na Pogodnego przywództwa ISRIKUZ.

Niezależność to jeden z siedmiu obszarów, nad którymi pracujemy w modelu ISRIKUZ. Zmiana osobista i zmiana zawodowa jest możliwa tylko wtedy, gdy mam poczucie sprawczości. Mówiąc metaforycznie, mam zająć miejsce za kierownicą wehikułu mojego życia i brać odpowiedzialność za to dokąd zmierzam. To coś więcej, niż silne postanowienie, że będę korzystał ze swojej autonomii. Ten krok wymaga uczciwego nazwania czynników, które na mnie wpływają oraz manipulacji, którym ulegam. To mogą być czynniki zewnętrze lub osoby, którym pozwoliliśmy by nas zdominowały.

Bywa też, że najgroźniejszy czynnik tkwi w nas samych. Znam liderów tak mocno skupionych na swoich osobistych potrzebach, że głównym sznurkiem ich „marionetki” jest ich własny egocentryzm.

Dawno temu pracowałem w Australii. Tworzyliśmy firmę. Za rozwój jednego z działów odpowiadała koleżanka, która przyleciała z Europy. Miała styl być kiepskiego sierżanta. Pokrzykiwała na ludzi, była nieufna, sowicie rozdzielała reprymendy i surowo zbierała raporty od podwładnych. Jak się domyślasz Australijczycy, to w swej większości, ludzie pogodni i dbający o ciepłe relacje międzyludzkie. Styl mojej koleżanki wydawał się zupełnie nie miejscu w takim środowisku. Po paru tygodniach pracy popijałem piwo z jednym z australijskich pracowników, który najwyraźniej dobrze znosił musztrę swojej nowej szefowej. Pytałem, go jak to się dzieje?

„Ona jest bardzo prostym w obsłudze szefem. Jest tak egocentryczna i skupiona na sobie, że doskonale wiem, które guziki nacisnąć, by zadziałała tak jak tego chcę. Po prostu nią manipuluję.”

Myślę, że powyższa historia jest pouczająca także w naszym polskim kontekście.

Przywództwo wymaga niezależności, zatem osoba uzależniona od swojego egocentryzmu, często nieświadomie, nie panuje nad swoim życiem. Bywa, że żyje w iluzji autonomicznego podejmowania decyzji, gdy w rzeczywistości decyzje są wynikiem manipulacji osób, które potrafią sprytnie manipulować.

Najskuteczniejszym antidotum na manipulację jest samoświadomość, a szczególnie znajomość swojej pięty achillesowej. Znając swoje „sznurki” łatwiej zachować ostrożność w sytuacjach decyzyjnych. Autonomia w podejmowaniu decyzji to jedna z kluczowych odpowiedzialność lidera.