Jak skutecznie wysyłać? Poczta Polska, SendIt i Paczkomaty

http://youtu.be/xABQr6NBmQA

Raz na jakiś czas dzielę się narzędziami, które pomagają skutecznie działać.
Dzisiejsza jednominutówka jest o samodzielnym drukowaniu znaczków pocztowych.

Ostatnio intensywnie korzystam z usług Poczty Polskiej i szukałem sposobów usprawnienia procesu wysyłki.
Marnotrawstwem czasu było stanie w kolejce na poczcie. Znalazłem sposób, by rzadziej tam chodzić.
Po pierwsze ograniczyłem korzystanie z listów poleconych na rzecz zwykłych, które wrzucam do skrzynki, zamiast stać w kolejce do okienka.
Po drugie sam drukuję znaczki pocztowe, co eliminuje kolejny powód wizyty na poczcie.

Screenshot from 2015-04-24 23:11:11aZ usług Poczty korzystam w tym, co mają najlepszego, czyli szybkie, dość tanie i niezawodne dostarczanie listów.

Z mojego doświadczenia, mankamentem Poczty jest sposób wdrażania pracowników do obsługi usług. W ubiegłym roku zacząłem korzystać z elektronicznego nadawcy. Do dzisiaj, w większości wypadków, urzędniczki pocztowe nie wiedzą, co robić z moimi poleconymi. Cierpliwie wyjaśniam i proszę, by podłożyć list do skanera, a na ekranie wyświetli się wszystko co potrzeba. Sporo jeżdżę po Polsce, więc takie doświadczenia mam od Pomorza, przez Mazowsze, po Małopolskę. Czyli problem wygląda na wszechobecny w tej firmie.

Ostatnio, gdy na mojej kopercie znalazł się kod kreskowy listu poleconego, z elektronicznego nadawcy, oraz znaczek z systemu envelo, to problem dla urzędniczek był podwójny. Bo jak sobie poradziły z poleconym, to poległy na skanowaniu znaczka.
Muszę przyznać, że Poczta wydaje się organizacją, gdzie „nie wie lewica co czyni prawica”. Z jednej strony mają system elektronicznego nadawcy, do rejestrowania poleconych, ale jak wydrukujesz znaczek do poleconego z ich innego systemu envelo, to dostajesz wydruk poleconego do ręcznego wypełnienia.
Poczta Polska, mimo swoich mankamentów, jest moją ulubioną firmą do wysyłania listów.

Przed rokiem z radością powitałem pojawienie się usług i listonoszy InPost. Lecz przesyłki listowe InPost, to według mnie porażka. Ostatnio ich listonoszka doręczyła kilka listów nadanych dwa tygodnie wcześniej. Kiedyś poskarżyłem się na jakość usług w InPost, co skończyło się wizytą u mnie ich doręczycielki i pretensji, że jak się będę skarżył, to ona odejdzie z pracy i nikt w naszej wiosce nie będzie rozwoził listów, bo nie ma chętnych do tej roboty. Komunikat zrozumiałem, wysyłania listów InPostem unikam.

Obszar, w którym widzę siłę InPost, to paczkomaty, z których korzystam chętnie i często. To ich autorskie rozwiązanie i najwyraźniej wiedzą, jak to robić. Natomiast w mojej ocenie, wysyłka listów chyba przerosła możliwości InPostu.

Widzę, że Poczta Polska też szuka dla siebie nowych miejsc na rynku, bo niedawno ich przedstawicielka z zapałem namawiała mnie do korzystania z pocztowego kuriera.
W tym obszarze pozostaję wierny DPD, dzięki… Allegro. Bo firma Allegro prowadzi platformę SendIt, gdzie łączą klientów indywidualnych z firmami kurierskimi. Mam tam korzystne ceny, a do tego łatwy import danych z Allegro.

Reasumując, dzięki korzystaniu z pocztowych platform internetowych, oraz rezygnacji z listów poleconych, na rzecz zwykłych, zaoszczędziłem trochę czasu. Zaś paczki wysyłam z paczkomatów lub kurierem DPD z systemu SendIt.