Jak uchwycić tego pierwszego klienta na produkt, który jeszcze nie do końca istnieje?

https://www.youtube.com/watch?v=JhsyYrzxZk4

Produkt, który jeszcze nie do końca istnieje to przekleństwo perfekcjonisty. Produktem w tym znaczeniu jest praktycznie każde nasze dzieło, do którego chcemy przekonać innych. „Produkt” to także nasz pomysł na działalność społeczną, to program wychowawczy, to nowa idea zorganizowania zasad pracy w zespole itd., czyli każdy pomysł, który trzeba innym „sprzedać”.

MVP – minimalnie satysfakcjonujący produkt

Jak mawiają amerykańscy start-upowcy „done is better than perfect”, czyli lepiej lepiej by coś było gotowe, niż idealne. I dodają: twórz MVP! MVP to minimum viable product (minimalnie satysfakcjonujący produkt) – jest to wersja produktu, która ma tylko takie funkcjonalności, które są konieczne, by go wypuścić do klienta.
Dzięki MVP przekonujesz się czego dokładnie odbiorca oczekuje i możesz podjąć decyzję, czy dalej rozwijać produkt wg wcześniejszego planu, czy może go zmodyfikować, albo nawet zmienić kierunek działania.

My tu gadu gadu, a ktoś mnie konkretnie zapytał „Jak uchwycić tego pierwszego klienta na produkt, który jeszcze nie do końca istnieje?” i do tego pytania odniosłem się w dzisiejszej jednominutówce. Powiem przewrotnie, że to pytanie oddziela chłopców od mężczyzn w profesji sprzedawcy.

Właściwy człowiek

Dobry sprzedawca sprzedaje wartość, która w momencie transakcji może być w sferze pomysłów lub prototypu. Taka sprzedaż wydaje się możliwa przy dobrej i opartej na zaufaniu relacji między klientem, a sprzedawcą.
Swoją rolę odgrywa też mądrość sprzedawcy, który wie, gdzie spotka osoby, które lubią próbować nowości i chętnie to robią. Natomiast sprzedając prototyp raczej unika osób, które kupują tylko doskonale dopracowane produkty powszechnie uznane za przydatne.
(Na marginesie: Pamiętajmy o tym, gdy chcemy przekonać do czegoś nowego znajomych lub członków rodziny! Są wśród nich ludzie o różnym podejściu do nowości. Np. w „sprzedawaniu” rodzinie nowego pomysłu na czas wolny stawiajmy na tego członka co lubi nowości.)

Coś wartościowego

Trafić na właściwego człowieka, z którym mamy dobre relacje to warunek konieczny sprzedania „produktu, który jeszcze nie do końca istnieje”, ale to nie wystarczy.
Tak ja mówiłem w jednominutówce, potrzebujmy wymyślić co takiego może dostać klient prototypowego produktu, czego już nie dostanie, gdy ukaże się wersja seryjna? W softwarze, budownictwie, a nawet w wydawnictwach można dla takiego klienta zmodyfikować produkt. Ten kto kupi w przedsprzedaży dostanie coś specjalnie dla siebie. Co więcej, może też kupić taniej. Bo jako producent potrzebuję jego pieniędzy, by dokończyć produkt, a zarabiał będę na późniejszych klientach.

ISRIKUZ jako MVP

Pytanie, które wywołało dzisiejszy odcinek przyszło od mojego dawnego znajomego z branży IT. Zbiegło się w czasie z moim doświadczeniem wypuszczania na rynek produktu absolutnie staroświeckiego, czyli papierowej książki. Gdy spojrzeć z boku na to co zrobiłem, oferując Wam przed tygodniem, książkę ISRIKUZ w przedsprzedaży, w spersonalizowanej wersji, w cenie kosztów produkcji, to jest to idealny przykład sprzedaży nie do końca istniejącego produktu.allegro_isrikuz
(Przy okazji: oferta jest aktualna do 12 lutego, więc jest jeszcze parę dni by skorzystać, link do zakupów jest na www.ISRIKUZ.com )
Reasumując dzisiejszy temat: sprzedając prototyp, daj klientowi wyjątkową i ekscytującą wartość, która sprawia, że w jego oczach ta wersja jest atrakcyjniejsza od ostatecznego produktu.