Planuj tylko 50% kalendarza

http://youtu.be/wvCqivOof7I

Jak dostarczyć to co obiecałem w ustalonym terminie?  Planując najwyżej w 50% swojego czasu.

PLANOWAĆ MNIEJ, BY ZROBIĆ WIĘCEJ

Wystarczy planować mniej, by zrobić więcej.

Szkolenia, książki i coaching oferują coraz skuteczniejsze sporządzanie planów. Być może istnieją cudowne metody, by rozciągnąć i szczelnie upakować każdą dzień pracy.

Ja ufam zdroworozsądkowej zasadzie, by brać na swoje barki jak najmniej zadań, dobrze je planować, ale zostawiać sobie spore luki pomiędzy poszczególnymi pracami.

Bywają dni, kiedy każda moja godzina od świtu do nocy jest zaplanowana (np. wyjazdowe warsztaty). Przyjmuję to jako wyjątki.   Moją normą jest planowanie 50% czasu w dni powszednie. Zakładam, że mam do dyspozycji 14 godzin. Zatem planuję 7 godzin.

7 GODZIN, CZYLI 14U

Robiąc plan tygodniowy, szacuję ile „U” zajmie każde z moich zadań. („U” to moja umowna jednostka czasu: 25 minut. Po 25 minutach pracy robię krótką przerwę.)

Wypisuję to co mam do zrobienia, a obok szacowaną wartość, np. „stworzyć plan publikacji” 1U, „rozesłać newsletter” 2U, „opracować formatkę raportu tygodniowego” 2U itd.
Zaś każdego dnia wrzucam do mojego „koszyka” zadania na mniej więcej 7 godzin, czyli 14U.