Jednominutówki. Jak je robię? Ile to kosztuje?

http://www.youtube.com/watch?v=2fwjrmYlh5k

Czy skończyły się żarty, bo jednominutówki i kilkuminutowe filmiki, to teraz narzędzie komunikacyjne poważnych graczy? Myślę, że jest w tym trochę prawdy i odrobina przesady.
Poniżej moje refleksje na ten temat.

FILMIK Z WIEŻY KONTROLNEJ

Coraz częściej przekaz wideo zastępuje papierowe komunikaty. Pamiętam, że parę lat temu, gdy w amerykańskim Nielsenie władzę przejęli faceci z General Electric, to kwartalne odezwy do globalnego ludu pracującego w boksach, miały formę filmów wideo. Lokalni administratorzy, na wszystkich kontynentach, pośpiesznie szykowali tłumaczenia odezwy wodza i po kilku dniach każdy szczebel organizacji miał „zaliczony” filmik z wieży kontrolnej. Piszę o tym z nutką ironii, ale przyznaję, że była to skuteczna metoda dotarcia do trzydziestu tysięcy ludzi rozsianych po świecie.
Teraz podobne praktyki przebijają się do gabinetów głównodowodzących w polskich firmach. Serce mi rośnie, gdy słyszę prezesa, który zastanawia się, jakie kreatywne metody komunikacji zaprząc, by pracownicy zrozumieli jego nową wizję. Uczestniczę w restrukturyzacji, gdzie poza kilkuminutowym filmem animowanym, wyjaśniającym pracownikom proces zmiany, przygotowujemy 30-sekundowe zwiastuny mające wzbudzić zainteresowanie tematem i zaangażować w nowe przedsięwzięcie zarządu.
W powyższych sytuacjach, zrobienie materiału wideo wymaga poważnego przemyślenia środków i celów do osiągnięcia.

PIES WARDĘGI

Lecz żarty się bynajmniej nie skończyły. Tak jak w epoce telewizorów, funkcjonowały obok siebie programy rozrywkowe i edukacyjne, tak też w dobie mediów mobilnych jest ogromna przestrzeń na wideo-żarty, na miarę bijącego rekordy popularności psa Wardęgi przebranego za pająka. Myślę, że możemy się spodziewać nowej fali wesołych filmów, wraz sięgnięciem po kamery przez rzesze nowych nadawców.

PRZEMIESZANIE ROLI WIDZA I NADAWCY

Widzę, że obecna zmiana w mediach dotyczy w mniejszym stopniu tego, co jest pokazywane, a w większym przemieszania roli widza i nadawcy.
Być może dekadę temu, zastanawiałbym się, jakimi kanałami dotrzeć do redakcji telewizyjnych, by nadawca-wydawca umożliwił mi trafienie z tym co mam do powiedzenia do przedsiębiorców i biznesmenów. Dzisiaj sam jestem nadawcą na swojej platformie, bo mój odbiorca już nie siedzi przed telewizorem, lecz czerpie informacje z przenośnego ekranu laptopa, tableta lub smartfona. Wobec tego moim zadaniem już nie jest dotarcie do redakcji telewizyjnej, lecz dotarcie na urządzenie osoby, do której kieruję moją wypowiedź. Tym sposobem przez ostatni rok moje jednominutówki zgromadziły widownię o wielkości 115’000. Co więcej, nie byli to przypadkowi ludzie, lecz tacy, których zainteresowało, to co dla nich nagrałem. Pewno czujecie różnicę między masowym, anonimowym i przypadkowym widzem telewizyjnym, a zaangażowanym i zakolegowanym z twórcą widzem youtube’owym.openshot

ŁAP URZĄDZENIE I NADAWAJ JEDNOMINUTÓWKI

Tym samym przechodzę do sedna dzisiejszego 1-minutowego Frugi. W filmie zawarłem apel: zamiast czekać, aż zaproszą Cię do nieoglądanej telewizji, łap urządzenie, które nagrywa obraz i nadawaj dla swojego odbiorcy.
Jakiś czas temu, w odcinku #035 (http://bernard.fruga.net/035/) mówiłem, że każdy z nas jest sprzedawcą. Jeśli sprzedaję coś dobrego i wartościowego, to druga osoba chętnie i z radością to nabędzie. Warunek konieczny: ta druga osoba musi wiedzieć o moim istnieniu i o tym co dla niej mam.
Zatem jeśli jestem sprzedawcą, to w epoce masowego nadawcy, jestem też nadawcą!

PRACUJESZ DLA KOLEGÓW

Dobra wiadomość jest taka, że zmieniły się wymogi techniczne i jakościowe w stosunku do produkcji telewizyjnej. Nie ma już żadnego „tak się powinno robić”, ani „to musisz mieć”. Po prostu robisz tak, by chciał to obejrzeć Twój klient, którym coraz częściej będzie Twoja koleżanka lub kolega. Bo kończy się era anonimowego, obcego klienta na rzecz budowania relacji i zaufania.

Zatem jeśli Twój film zobaczy taka osoba i zachwyci się przekazem, to znaczy, że stworzyłeś doskonały materiał. Zachwycaj swoich odbiorców!

Jestem przekonany, że tak jak ja, i jak wielu, wielu innych, sprzedajesz coś wyjątkowego: unikatową ideę, usługę lub produkt. Jeśli wiesz do kogo i po co o tym mówisz, to reszta jest tylko wykonaniem kilku technicznych działań, by Twój głos i obraz znalazł się na ekranie odbiorcy.

EKSPERYMENTUJ

W filmie pokazałem jakimi narzędziami docieram do odbiorcy produkując jednominutówki. Oczywiście istnieje masa innych narzędzi i innych sposobów tworzenia materiału wideo. Jeśli chcesz iść po moich śladach to skorzystaj z tego co podałem. Możesz też do mnie napisać lub zadzwonić po więcej szczegółów.jednominutówki

Przypuszczam, że Twój odbiorca jest inny od mojego i może się okazać, że warto poszukać innej niż moja formy przekazu.
Może jeszcze nie wiesz kto jest Twoim idealnym odbiorcą? To może zrób film o tym co sprzedajesz i pójść w świat. Jak ktoś zareaguje to może będzie to Twój idealny odbiorca. Jeśli nikt nie zareaguje to też dostajesz cenną informację zwrotną o (braku) adekwatności tego co proponujesz do tych, którym to oferujesz. To się chyba nazywa „badanie rynku przez rozpoznanie ogniem”.

Tworzenie i publikowanie filmów jest prostsze niż się powszechnie wydaje. Jest jedno ogromne wyzwanie, które powaliło tysiące potencjalnie dobrych nadawców: czekanie, czekanie i wciąż czekanie na moment, gdy już będą gotowi. To ci co czekali, bo chcieli zachwycić wszystkich. Pewno nikt im nie powiedział, że jeszcze się taki nie urodził, co trafił do wszystkich.
Sądzę, że warto trafić do tego jednego najważniejszego odbiorcy i gdy w jego oczach widzę zachwyt to dobrze zrobiłem swoją robotę.

Życzę Wam owocnego nadawania!