3 wymiary poskramiania szalejących słów. Szacunek i wdzięczność, komunikat „ja” oraz reguły

http://www.youtube.com/watch?v=Bm4KTgDilDQ

Czy Polacy to Włosi północnej Europy?
Niektórzy tak o sobie myślą fundując pracownikom tzw. „zjebkę” (przy okazji polecam artykuł mojego kolegi Olgierda Świdy pod takim tytułem: www.tokfm.pl/blogi/w-punkt/2014/07/zjebka/1 ).

EMOCJONALNE DRYFOWANIE
3_wymiary_poskramiania_szalejących_słówEksponowana emocjonalność i krzykliwość w miejscu pracy kojarzą nam się z włoskim stylem zarządzania. Moim zdaniem nie jesteśmy Włochami Północy. Przez kilkanaście lat moimi najbliższymi współpracownikami byli Włosi. Moim szefem był mocno ekstrawertyczny obywatel Wenecji. Krzyczał dobitnie i głośno. Lecz dopiero po wejściu w polskie kręgi biznesowe spotkałem się z tym, że krzyczący szef pozwala sobie na emocjonalne dryfowanie, czyli nie kontroluje ani słów, ani skali poniżania osoby, do której się zwraca. Widzę cienką granicę między skutecznym, perswazyjnym wykorzystaniem emocji, a emocjonalnym niszczeniem przedsięwzięć i relacji. Myślę, że granica przebiega na linii słów, których używamy.

CHOLERYK I FLEGMATYK
Bez względu na stan emocjonalny, w jakim jesteśmy, ponosimy odpowiedzialność za swoje słowa. Natura obdarzyła nas różnymi temperamentami. Oczywiście inne wyzwania stoją przed niezrównoważonym cholerykiem, a inne przed powolnym flegmatykiem. Choleryka częściej ujrzymy uderzającego pięścią w blat stołu, a od flegmatyka raczej doświadczymy chłodu i nieufności. Lecz jeden i drugi ma dbać, by jego emocje były skierowane na problem, a nie na drugą osobę.
W dzisiejszym 1-minutowym Frudze mówiłem, że słowa tworzą rzeczywistość. Podałem przykłady słów, które zamiast zabezpieczyć nas przed problemami pakują nas w sam środek tarapatów.

LĘK
słowa_tworzą_rzeczywistość_5Czasem słowa wzbudzają też lęk. Szef mojej znajomej wykrzyczał w jej kierunku, że jak nie znajdzie sponsora na kilkadziesiąt tysięcy złotych, to wyrzuci ją z pracy (zamiast słowa „wyrzuci” użył mocnego wulgaryzmu). Znajoma prosiła mnie o pomoc w szukaniu sponsora. Oczywiście nie znalazła, bo zamiast skupić się na odważnych poszukiwaniach, co jakiś czas powtarzała, że jak nie znajdzie to szef ją wyrzuci. Strach pożerał jej energię. Przypuszczam, iż ten choleryczny lider nawet nie zdawał sobie sprawy jak niewiele dzieliło go od zdobycia sponsora. Wystarczyło, by w swojej płomiennej mowie użył słów budzących energię do działania, zamiast pożerającego siły pracownika strachu. (Na marginesie, polecam mój artykuł na temat lęku i zastraszania w zarządzaniu: www.businessmasters.pl/warto-poczytac/do-pobrania )

REKIN BIZNESOWY
Słowa kształtują też rzeczywistość relacji biznesowych. O ile w przypadku nierozważnych słów skierowanych do pracownika niszczymy wnętrze organizacji, o tyle słowa skierowane do partnerów lub klientów wpływają na naszą pozycję rynkową. Przypominam sobie jak planując przedsięwzięcie kilku firm i instytucji siedzieliśmy nad listą partnerów, których warto jeszcze wciągnąć do współpracy. Zaproponowałem przedsiębiorcę, którego ktoś mi niedawno przedstawił. Parę osób z dezaprobatą pokręciło głową, a jedna z nich oznajmiła, że z tym panem kiedyś coś robili, ale „to nieobliczalny człowiek, z którym parę osób kończyło współpracę z doświadczeniami przypominającymi atak rekina”. Przykro zapracować sobie na taką łatkę, która zamyka drzwi do nowych przedsięwzięć ze starymi partnerami.

TRZY WYJŚCIA
słowa_tworzą_rzeczywistośćSkoro widzimy opłakane konsekwencje słów niefrasobliwie rzucanych w kierunku innych osób to poszukajmy rozwiązań. Proponuję zająć się problemem w trojaki sposób:
1. moje wnętrze
2. komunikacja z innymi
3. zasady i kontrakty społeczne

SZACUNEK I WDZIĘCZNOŚĆ
Po pierwsze ważne jest wypracowanie u siebie postawy szacunku i wdzięczności za możliwość obcowania z tymi, z którymi współpracujemy. Nic nam się nie należy, a każda osoba, która z nami dzieli swój czas jest dla nas darem. Za dar warto dziękować. Gdy w naszym wnętrzu jest szacunek i wdzięczność to taka postawa, w ten lub inny sposób, będzie ona dostrzegalna przez otoczenie.

KOMUNIKAT „JA”
Po drugie warto przyjąć zasadę, że bez względu na zażyłość znajomości, mówimy o problemie, a nie o osobie. Co więcej, zacznijmy stosować komunikat „ja”, czyli wyrażać swoje potrzeby i życzenia. Zastąpmy nawyk myślenia i mówienia w schemacie „ty” na „ja”. Zamiast mówić „bo Ty masz robić w projekcie co Ci każę, a jak nie to znajdę sposoby, by Ci zatruć życie” powiedz „bardzo mi zależy na Twoim wsparciu w tym projekcie, bo jestem przekonany, że sporo razem osiągniemy”.

KONTRAKT SPOŁECZNY
słowa_tworzą_rzeczywistość_3Po trzecie uzgodnijmy ze współpracownikami, spiszmy i umieśćmy w widocznym miejscu zasady komunikacji. W trudnej sytuacji każdy może odwołać się do konkretnej zasady. Na przykład uzgadniamy zasadę, że „nim udzielisz reprymendy wysłuchasz argumentów drugiej strony”. Gdy wpadasz do biura i atakujesz osobę, która Twoim zdaniem odpowiada za zaniedbanie, wtedy pracownik ma prawo wskazać na zasadę, a Ty dasz mu się wypowiedzieć.

W podobny sposób powstrzymamy na wodzy swoje zapędy niszczenia relacji z partnerami biznesowymi. Także tutaj postawa szacunku i wdzięczności oraz komunikat „ja” są na miejscu. Zasady w tym przypadku są zwykle regulowane przez standardy społeczne.

ZERO TOLERANCJI
Jeśli masz zamiar odnieść zwycięstwo nad swoim wewnętrznym wrogiem, to zdaj sobie sprawę, że Twoim zewnętrznym wrogiem są osoby, które bagatelizują i apelują o wyrozumiałość wobec Twoich słabości. W Twoim interesie jest, by otoczenie pilnowało granic, które z nimi uzgodniłeś. Zero tolerancji dla Twoich „wyskoków” będzie dla Ciebie doskonałą motywacją, by nad nimi pracować.

ZE ŚRODKA NA ZEWNĄTRZ
słowa_tworzą_rzeczywistość_4Myślę, że każdy z nas ma coś do zrobienia, by wypowiadane słowa tworzyły dobrą, ciekawą i bezpieczną rzeczywistość. Jako osoba impulsywna wiem co znaczy pracować nad sobą, wiem co znaczy przegrywać ze swoimi słabościami i na nowo brać się do roboty. To co zostało zniszczone czasem nie da się odbudować, ale obecne i każda nowa relacja są okazjami, by o nie dbać w dojrzały sposób. Bywa, że umiejętności z tego obszaru decydują o spektakularnej porażce biznesowej lub o ogromnym sukcesie. Praca zaczyna się w naszym wnętrzu. Dobra zmiana wychodzi z wnętrza na zewnątrz, wpływa na nasze relacje z innymi.

Świat, a szczególnie nasze otoczenie są takimi jakimi je tworzymy. Tworzymy głównie przy pomocy słów.