Test: czy korpoludek czai się w Tobie?

http://www.youtube.com/watch?v=5Ynnp8lLDV0

Określenie korpoludek usłyszałem parę lat temu podczas rajdu terenówkami w towarzystwie kolegów z korporacji komputerowej. Nazywali tak swoich kolegów, którzy za cenę świętego spokoju i bezpiecznej kariery byli gotowi na daleko posuniętą bezmyślność w realizacji pomysłów szefów.
Mógłbym górnolotnie powiedzieć, że przy takiej definicji korpoludek to postawa życiowa niezależna od miejsca zatrudnienia.
W Warszawie w oczy rzucają się tacy „urzędnicy” w międzynarodowych firmach. Zaś im dalej od Warszawy tym częściej widzę bardzo podobnych ludzi marzących o pracy na posadach państwowych. Jaki rynek pracy takie możliwości dla tych, którzy w pracy woleliby nie ryzykować stania na własnych nogach.

POCHWAŁA BEZMYŚLNOŚCI
Moje bliskie zawodowe spotkanie z korpoludkami miało miejsce parę lat po przeprowadzce do Polski. Postępował proces wchłaniania zatrudniającej mnie firmy rodzinnej przez globalną korporację.
W moim biurze pojawiło się dwóch korporacyjnych „urzędników”, którzy przy okazji dokumentowania nowych posiadłości postanowili ułatwić moją integrację z ich stadem. Jako weterani od razu wyczuli moją korporacyjną niepełnosprawność: „Wystarczy, że będziesz robił co Ci każą i nie zastanawiał się czy to ma sens, a świetnie sobie poradzisz.” Doceniam, że chcieli pomóc. Myślę, iż to był taki miły koleżeński gest. Lepsze poznanie obyczajów panujących w ich organizacji potwierdziło, że mówili prawdę. W takiej sytuacji moja ewakuacja była kwestią czasu. Jak i po co, po kilkunastu latach ćwiczenia mięśnia międzynarodowej przedsiębiorczości, miałbym tak radykalnie zmieniać swoją postawę życiową?

KORPOLUDEK WYDALANY
Moim zdaniem jest jakaś przewrotność w korporacjach. Masowo produkują korpoludków, a jednocześnie marzą o tym, by przedsiębiorczość, kreatywność i samodzielność były przymiotami ich pracowników. Kilku moich znajomych zrobiło spektakularne kariery globalne. Czy myślicie, że byli oni udoskonaloną wersją korpoludków, które udzielały mi „złotych rad”? Absolutnie nie! Ci znajomi to osoby posiadające własne zdanie i silną osobowość. Może nieco na wyrost powiem, że korpoludki są dla korporacji produktem ubocznym, który koniec końców zostaje wydalony.

DWORZANIE
Test na korpoludka zalecam też rzeszom pracowników polskich małych i średnich firm. Bowiem widziałem jak przedsiębiorcy wypełniający przestrzeń swoim ogromnym ego, miewają problemy z osobami autonomicznymi. Czasem prowadzi to do negatywnej selekcji i chęci otaczania się „dworzanami”, którzy czołobitnie oklaskują każdy nowy pomysł miłościwie panującego wodza.

korpoludekZNIENAWIDZĄ LUB AWANSUJĄ
Reasumując, postawa życiowa rozwiązywania problemów, kwestionowania poleceń oraz wytykania błędów jest przepisem na ciekawe życie zawodowe. Zwykle wiąże się z tym duża zmienność. Bowiem albo Cię znienawidzą i wyrzucą, albo powierzą Ci sporą odpowiedzialność. Tak czy inaczej zapomnij o świętym spokoju i bezpiecznym rozwoju kariery. Dotyczy to w tym samym stopniu firm ekscentrycznych przedsiębiorców, co globalnych korporacji. Łączy ich to, że nie szanują korpoludków, choć produkują ich na pęczki. Nowoczesny biznes potrzebuje pracowników, którzy nie są niewolnikami, a są autonomicznymi partnerami. Tylko widzę daleką drogę od tego czego biznes „chce” do tego czego „potrzebuje”.

Napisałem ten artykuł z myślą o zarządzających pracą innych ludzi, oraz o pracownikach, którzy zadają sobie pytanie, czy warto być sobą w pracy? Czy znalazłeś w tym jakiś sens? Jeśli tak to będzie mi miło jeśli przekażesz to jednej osobie z Twojego otoczenia, której to też się przyda.