Myśl, znajdź czas na myślenie

http://www.youtube.com/watch?v=JzKq_mBf3O4

Mariusz Kapusta dzieli się swoim pomysłem na wykorzystywanie czasu za kierownicą na myślenie i szukanie rozwiązań.
Refleksja i generowanie rozwiązań przez managera są tym, czym ładowanie taczek, dla pracownika budowlanego. Mam na myśli anegdotę o robotniku, który z zapamiętaniem biegał po placu budowy z pustymi taczkami. Zapytany dlaczego jeździ z pustymi taczkami odparł, że jest tak zajęty, iż nie ma czasu załadować.
Czy zdarzyło się Wam zadać sobie podobne pytanie w jednym z tych dni, gdy jest tyle roboty, że nie ma chwili, by usiąść i się zastanowić?

NIKT NIE ROBI WSZYSTKIEGO
Jesteśmy zajęci, czasem bardzo zajęci. Będąc uczciwym wobec samego siebie warto przyznać, że w obecnym tempie pracy praktycznie nikt nie ma szansy zrealizowania wszystkich zadań, które na nas spadają.

Jak w takiej sytuacji uchodzić za osobę produktywną i dobrze zorganizowaną? Ciągła zmienność rozsypuje w mak nasze kalendarze, dzienne plany i priorytety na listach zadań. Wielu z nas przeszło przez pomysły o tym, by wydłużenie czasu pracy, skrócenie snu i postawienie wyższych wymagań podwładnym były lekarstwami na lawinę spraw do załatwienia. Czy już uznaliście, że to ślepa uliczka? Czy ta konstatacja dopiero przed Wami?

CZY JESTEŚ SUMIENNYM DON KICHOTEM?
Wciąż mam w swoim otoczeniu sumiennych Don Kichotów, którzy wierzą, że praca 7 dni w tygodniu, po kilkanaście godzin na dobę doprowadzi do oczyszczenia pola walki z wszelkich zaległości. Bywa, że mają zaplanowany każdy kwadrans swojego dnia. Jedno spotkanie kończą dokładnie w momencie, gdy rozpoczyna się kolejne. Także ich podwładni mają zagospodarowaną każdą wolną chwilę. Konferencje telefoniczne zwołują we wszelkich możliwych, także nietypowych godzinach. Od siódmej rano obdzwaniają swoich współpracowników licząc, że ich prośby wpadną w kolejkę przed pilnymi sprawami tych, którzy rozpoczynają pracę o dziewiątej.

Dość regularnie widzę jak emocje i zniecierpliwienie biorą u Don Kichotów górę. Jest to np. w momentach, gdy układanka po raz kolejny runęła z powodu nagłej choroby pracownika, który dostał kluczowe zadania w projekcie. U tak „zorganizowanych” szefów bufory bezpieczeństwa i pojęcie osób zapasowych nie istnienie, bo szkoda na to cennych zasobów. Widzę jak ich jakość pracy, poziom innowacyjności i przewaga konkurencyjna spada z miesiąca na miesiąc. Lecz oni tak szybko biegają ze swoimi taczkami, że nie mają czasu na chwilę refleksji i dostrzeżenia beznadziejności swojego podejścia!cele

TYLKO 2 LUB 3 SZALENIE WAŻNE CELE
Drodzy Czytelnicy, najprawdopodobniej jesteście, tak jak ja, w grupie osób, które nie są w stanie zrobić wszystkiego czego inni oczekują. Poszukajmy konstruktywnego rozwiązania.
W moim przekonaniu, dobrym wyjściem jest poświęcanie czasu i energii tylko na to co prowadzi do doniosłych, istotnych rezultatów. Warto ułożyć swoje życie wyłącznie wokół tego co jest dla mnie najważniejsze. Mogę mieć 2 lub 3 szalenie ważne cele (pomysł zaczerpnięty od Coveya) i być wobec siebie bezwzględnym w znajdowaniu czasu i energii na ich realizację. Cała reszta jest skazana na klęskę. Przy takim założeniu, szalenie ważne cele zrealizuję niemal doskonale. Jeśli rozproszę siły i czas na mnóstwo obszarów, to najprawdopodobniej żadnego nie wykonam doskonale. Zaś robienie rzeczy kiepskich lub przeciętnych w świecie, gdzie tylko to co wybitne jest zauważalne jest stratą czasu i marnowaniem talentów.

ZATRZYMAJ SIĘ I POMYŚL
Bezmyślność jest tym co zabija przedsięwzięcia, projekty, firmy, pasje i talenty. Dlatego potrzebujesz przystanąć i pomyśleć, bez względu na to ile osób będzie rozczarowanych, zawiedzionych, a nawet wściekłych z powodu odłożenia na bok ich próśb i zadań. To jest zupełnie w porządku, pod warunkiem, że ich sprawy nie należą do obszaru Twoich szalenie ważnych celów.
Głównym zadaniem lidera nie jest zadowolić wszystkich wokół, ale być skutecznym w tym za co wziąłem odpowiedzialność.

„Myślenie ma przyszłość” jak mawiał mój licealny nauczyciel. Zaś jeśli jedynym momentem, kiedy możesz sobie pozwolić na myślenie jest jazda samochodem, to skorzystaj z pomysłu Mariusza Kapusty i metodycznie myśl za kółkiem.
Myśl i decyduj, co jest Twoim szalenie ważnym celem. Potem zrób co w Twojej mocy, by ten cel realizować. Zaś to co nie jest szalenie ważnym celem świadomie i odpowiedzialnie lekceważ. Twoja doba ma 24 godziny i poświęć ją na to co prowadzi Cię do wybitnych osiągnięć!

Powodzenia!