Szukanie pomysłu na życie, na biznes i na nowy produkt – diagram Venna

Film o tym jak użyć diagramu Venna do szukania pomysłu na życie, na biznes lub na nowy produkt łączy kilka wątków.

Diagram Venna ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Diagram_Venna ). Używaliśmy go jako narzędzia w kilku projektach. Przy okazji zobaczcie biznesowe wykorzysta diagramu Venna z przymrużeniem oka do re-brandingu świętego Mikołaja: http://www.quietroom.co.uk/santa_brandbook/three (Panie Tomku, dziękuję za nadesłanie!)

Ćwiczenie trzech kół. Po raz pierwszy zobaczyłem to ćwiczenie na jednej ze stron internetowych. Nazwano je „testem jeża” o odwoływano się do książki Jima Collinsa „Od dobrego do wielkiego” (książka ma już swoje lata, ale jest wciąż w sprzedaży: http://www.ceneo.pl/904101 ).

Robić to co się kocha. To moim zdaniem kapitalny temat. Paradoksalnie, im trudniej na rynku tym bardziej warto stawiać na swoje pasje, by wyróżnić się w kapitalistycznej szarej „marmoladzie”. Rekomenduję artykuł Paula Grahama pt. “How to Do What You Love” (“Jak robić to co kochasz.”):http://www.paulgraham.com/love.html

Dla osób, które potrzebują polskiej wersji publikuję poniżej około jednej piątej tekstu we własnym tłumaczeniu.

JAK ROBIĆ TO CO KOCHASZ
Aby robić coś dobrze musisz to lubić. Nie jest to szczególnie odkrywczy pomysł. Zamknijmy go czterema słowami: “Rób to co kochasz.” Nie wystarczy tylko o tym powiedzieć. Robienie tego co kochasz jest skomplikowane. Taki pomysł jest obcy temu czego większość z nas uczyła się w dzieciństwie. […]

Szczególnie wszyscy nauczyciele zdawali się bezwarunkowo wierzyć, że praca to nie zabawa. Nie ma w tym nic dziwnego: dla większości z nich praca nie była zabawna. Dlaczego mieliśmy wkuwać nazwy stolic poszczególnych stanów zamiast grać w dwa ognie? Z tego samego powodu, dla którego oni musieli pilnować zgrai dzieciaków zamiast wylegiwać się na plaży. Po prostu nie możesz robić tego co chcesz. […]

Pewnego razu, gdy miałem 9 lub 10 lat, ojciec powiedział, że jak dorosnę mogę być kimkolwiek chcę, pod warunkiem, iż będzie mi to sprawiało przyjemność. Dokładnie pamiętam, bo wydawało się to zupełnie nienormalne. Tak jakbym usłyszał, że mam używać suchej wody. Jakkolwiek rozumiałem jego słowa, nie docierało do mnie, iż chodziło mu o to, że praca może dosłownie dawać frajdę – frajdę jak podczas zabawy.[…]

Nim większość dzieciaków osiągnęła wiek, gdy mogła pomyśleć co chciałaby robić, już była solidnie zbałamucona co do pomysłu miłości do swojej pracy. Szkoła nauczyła ich uznawać pracę za nieprzyjemny obowiązek. Mówi się, że posada jest nawet bardziej uciążliwa niż szkoła. Mimo to wszyscy dorośli przyznają, że lubią to co robią. Nie możesz mieć pretensji do dzieci, które myślą sobie: “Nie jestem taki jak ci ludzie; nie pasuję do tego świata.”

Faktycznie przekazano im trzy kłamstwa: sprawy, o których ich w szkole nauczano jako o pracy nie są faktyczną pracą; dorosła praca nie (zawsze) jest gorsza od szkoły; zaś wielu dorosłych z najbliższego otoczenia kłamie, gdy opowiadają, że lubią to co robią. […]

Jak bardzo powinieneś lubić to co robisz? Jeśli się o tym nie przekonasz, nie będziesz wiedział kiedy zakończyć swoje poszukiwania. I jeśli, jak większość ludzi, nie docenisz wagi poszukiwania tego co lubisz, będziesz miał tendencję, aby zakończyć poszukiwania zbyt wcześnie. Skończy się na tym, że będziesz robił to co wybrali dla ciebie rodzice, co dyktowała ci chęć zarobienia pieniędzy, czy też zdobycia uznania – lub po prostu poddasz się sile bezwładności. […]

Myślę, że dla bycia szczęśliwym musisz robić coś co nie tylko daje ci frajdę, ale coś co podziwiasz.Musisz być w stanie koniec końców stwierdzić “Łoł, to jest całkiem niezłe.” To nie znaczy, że masz coś wyprodukować. Jeśli nauczysz się latać lotnią, lub płynnie mówić w obcym języku, to już będzie – przynajmniej na jakiś czas – wystarczające byś powiedział “Łoł, to jest całkiem niezłe.” Musi być jakiś sprawdzian, weryfikacja. […]

Myślę, że najlepszym sprawdzianem jest ten jakiego nauczył mnie Gino Lee: spróbować zrobić to co sprawi, że twoi przyjaciele powiedzą “łoł”. Lecz to raczej poprawnie nie zadziała nim ukończysz 22 lata – bowiem większość ludzi nie ma wcześniej wystarczającej grupy przyjaciół.[…]

Podczas projektowania życia, tak jak przy wszelkich innych projektach, osiągniesz lepsze wyniki, gdy użyjesz elastycznych materiałów. Zatem dopóki nie będziesz względnie pewien co chcesz robić, twoją najlepszą opcją może być wybór pracy, która może stać się pracą organiczną [tj. taką gdzie stopniowo będziesz poświęcał coraz więcej czasu temu w czym jesteś wybitny] lub która stanie się podwójną karierą [tj. popracujesz nad rzeczami, których nie lubisz, aby zarobić na te, które lubisz]. To była pewnie jedna z przyczyn, dla których wybrałem komputery. W tej dziedzinie możesz zostać profesorem, lub możesz zarobić spore pieniądze, albo przekształcić to w rozmaite inne zajęcia.

Mądrze też, aby wcześnie szukać posad, które umożliwią ci robienie różnych rzeczy, bo wtedy szybciej poznasz na czym polegają rozmaite prace. W przeciwieństwie do tego, wybór podwójnej kariery w swoim ekstremalnym wydaniu jest niebezpieczny, bo znikomie uczy cię tego co lubisz. Jeśli ciężko pracujesz przez dziesięć lat jako trader obligacji, myśląc, że rzucisz tą robotę i będziesz pisał powieści, gdy zarobisz dość pieniędzy, to co się stanie jak już odejdziesz z pracy i odkryjesz, że tak naprawdę to nie lubisz pisać powieści? […]

Którąkolwiek drogę wybierasz, oczekuj szamotania. Znalezienie pracy, którą kochasz jest bardzo trudneWiększości ludzi się to nie udaje. Nawet jeśli to osiągniesz, jest rzadkością swoboda robienia tego co chcesz nim osiągniesz trzydziestkę lub czterdziestkę . Lecz jeśli masz na oku swój cel to masz większe szanse by tam dotrzeć. Jeśli wiesz, że możesz kochać pracę to jesteś na ostatniej prostej, a jeśli wiesz jaką pracę kochasz to już jesteś praktycznie u celu.

Powyżej podzieliłem się z Tobą najlepiej jak potrafiłem narzędziami na szukanie pomysłu na życie. Masz znajomych, którzy też chętnie z tego skorzystają. Wyślij do nich e-mailem lub przez dowolny portal.