Miej serce dla ludzi, ale bądź potwornie wymagający

https://www.youtube.com/watch?v=FhPrsaEJ_5s

Dzisiaj gramy z dedykacją dla Pana Wojtka – jak wiecie trwa „koncert życzeń” 1-minutowego Frugi. Zamówiony temat brzmiał: ogień z wodą, czyli dobry dla ludzi i potwór na wyniki.

Czytaj dalej Miej serce dla ludzi, ale bądź potwornie wymagający

Autentyczne emocje

 

Kolejne publikacje i kolejne badania na temat funkcjonowania mózgu rzucają nowe światło na przeświadczenie, że naszym życiem i decyzjami rządzi zimna kalkulacja.

GADZI MÓZG
Niedawno w moje ręce wpadła książka „The Hour Between Dog and Wolf: Risk Taking, Gut Feelings and the Biology of Boom and Bust” („Godzina między psem i wilkiem: podejmowanie ryzyka, przeczucia oraz biologia wzrostów i spadków”), której autor John Coates m.in. analizuje podejmowanie decyzji przez maklerów i traderów giełdowych. Zatem pisze on o zawodzie, w którym racjonalizm i zimne kalkulowanie wydają się podstawowymi narzędziami pracy. Publikacja dostarcza zaskakujących wniosków, że nawet w takiej pracy stary ewolucyjnie, gadzi mózg, odciska mocne piętno na zachowaniach. Bowiem postrzeganie rzeczywistości i odbierania sygnałów o tym co się może zdarzyć jest przetwarzane w naszej głowie, ułamki sekundy przed tym, gdy bity informacji trafią do kory nowej, czyli zaawansowanego, ale młodego ewolucyjnie kalkulatora, sędziego i decydenta.
Zatem nasz racjonalny mózg raczej staje w roli hamulcowego, który może podjąć się wstrzymania decyzji, która chwilę wcześniej zapadła w nieświadomej partii mózgu.
Można by rzecz, że mamy nie tyle wolność podejmowania decyzji o tym co zrobimy, ale raczej wolność tego co powstrzymamy.
Po tym wstępie inspirowanym książką „The Hour Between Dog and Wolf”, przerzucę pomost do dzisiejszej jednominutówki.

FILM O EMOCJACH
Proszę zobacz ten 89-sekundowy film:
LINK DO FILMU

Zasygnalizowałem tam temat autentycznych emocji.
Połączmy teraz te dwa wątki: rola naszego nieświadomego, „gadziego” mózgu oraz prawdziwe emocje w relacjach z innymi.

RACJONALNOŚĆ ZBYT KOSZTOWNA
Dzięki badaczom mózgu , zaczynamy coraz lepiej rozumieć, skąd u niektórych z nas pojawia się przeświadczenie, że „coś jest nie tak” z osobą, która obsypuje nas komplementami lub zapewnia o swojej sympatii i lojalności.
Otóż większość komunikacji międzyludzkiej przebiega poza świadomym przetwarzaniem przez szare komórki mózgu.
Badacze twierdzą, że racjonalne myślenie jest tak dużym wydatkiem energetycznym dla organizmu, zaś moce obliczeniowe mózgu są na tyle ograniczone, że tylko ułamek bitów informacji rejestrowanych przez nasze zmysły, trafia do racjonalnego przeanalizowania.
Cała reszta jest odczytywana prze stary ewolucyjnie mózg, który miał za zadanie pozwolić naszym przodkom przetrwać w obliczu zagrożeń dzikiego świata przyrody. Bodźce łapane przez zmysły miały się przekładać na błyskawiczne działania. Organizm miał w ułamku sekundy podejmować ucieczkę, walkę lub kamuflaż. Te jednostki, które nie posiadły takiej sprawności nie doczekały się potomstwa, bo zginęły, nieadekwatnie reagując na niebezpieczeństwa. Zatem my jesteśmy potomkami tylko tych istot, których mózg błyskawicznie interpretował bodźce i podejmował działanie.

ZMYSŁOWE SPOTKANIE
Obecnie większość z nas pracuje w wygodnych fotelach, a zagrożenie życia pojawia się sporadycznie. Mimo to stare pokłady mózgu pozostały nam w spadku po przodkach.
Zatem, gdy do sali spotkań wchodzi przedstawiciel partnera biznesowego, to „stary mózg” rejestruje wszelkie sygnały odczytywane przez zmysły i podejmuje decyzję jak zareagować. Nawet nie zdając sobie z tego sprawy, patrzymy na wchodzącą osobę, słyszymy jej oddech i kroki, czujemy zapach, czujemy dotyk dłoni na powitanie itd.
To wszystko się dzieje na poziomie zmysłów i nieświadomych pokładów mózgowych. Nasz racjonalny mózg pracuje w tym momencie nad wypracowywaniem zdań, które wypowiemy na powitanie.

POLE WALKI
Siadamy do stolika i mówimy:
„Witam Pana na naszym polu walki, przepraszam, oczywiście: polu współpracy! Nie wiem skąd u mnie to dziwne przejęzyczenie.”
Cóż za absurd! W myślach ćwiczyłem to pierwsze zdanie wielokrotnie, a jak przyszło co do czego, to taka dziwaczne pomyłka. Przypadek?
Niektórzy mówią „freudowska pomyłka”. Twój stary mózg podjął decyzję, że przybysz jest zagrożeniem i należy podjąć walkę. Do ciała poszedł komunikat: „walka”. Było to na ułamek sekundy przed tym, gdy wypowiedziałeś słowa powitania.
To bardzo dziwne, bo przecież to przedstawiciel firmy, z którą od lat robicie interesy, a szef tego przedstawiciela to twój kumpel z czasów studenckich.
Po chwili rozmowy okazuje się, że przybysz jest nowym dyrektorem sprzedaży i przyszedł z zamiarem zrewidowania warunków współpracy, bo jego zdaniem dotychczas mieliście bezzasadnie wysokie rabaty na ich produkty.
Czyli jednak ta pomyłka nie była tak absurdalna? Skąd to się wzięło?
Twój stary mózg wiedział, że osobnik idący do ataku ma specyficzny krok, oddech, głos, temperaturę ciała itd. Twoje zmysły to wychwyciły, mimo, że nie miałeś o tym pojęcia. Twój mózg wyczuł napastnika, nim on wypowiedział pierwsze słowo.
Oczywiście sytuacja zakończyła się dobrze, bo zadzwoniłeś do swojego kolegi, szefa firmy, który przepraszająco wyjaśnił, że „ten młody pistolet jest na okresie próbnym i najwyraźniej za ostro wczuwa się w nową rolę”. Koniec końców, twoje rabaty są wciąż dobre.

SERDECZNOŚĆ PONAD KONFLIKTAMI
Teraz odwróćmy perspektywę i spójrzmy na to od strony firmy wysyłającej przedstawiciela na negocjacje.
Jeśli idzie człowiek, którego całe ciało mówi o woli zniszczenia rozmówcy, to na nic się zda udawana uprzejmość, wyuczona mowa ciała i okrągłe słówka. Klient wyczuwa, że przed nim siedzi przeciwnik.
Zatem nawet na trudne rozmowy warto wysłać przedstawiciela, który ma autentycznie serdeczny stosunek do klienta. On najprawdopodobniej więcej „ugra” podczas spotkania.

 

Prezentacja to dialog

https://www.youtube.com/watch?v=dtiYpnctqsM

„Potrzebujemy dobrej prezentacji” – to zdanie pada w firmie, gdy czeka nas spotkanie na temat nowego produktu, lub gdy mamy przedstawić podsumowanie działań.
W ruch idzie PowerPoint, albo Prezi, a energia zespołu skupia się na tym co i jak pokazać na poszczególnych slajdach. Czytaj dalej Prezentacja to dialog

Czy introwertyk ma błyszczeć na spotkaniach?

https://www.youtube.com/watch?v=JM5yaQDkr_k

Czy jesteś introwertykiem czy ekstrawertykiem?

Inaczej można by zapytać, czy lepiej funkcjonujesz wśród ludzi, czy też samodzielnie oraz w relacjach jeden na jeden?
Wiele osób na tak postawione pytanie odpowie,  że to zależy od sytuacji i od osób.
Bowiem w towarzystwie niektórych ludzi czas upływa nam szybko i przyjemnie, a inni nas męczą
i najchętniej ucieklibyśmy od nich do jakiegoś cichego kąta.

Czytaj dalej Czy introwertyk ma błyszczeć na spotkaniach?

Na ty, czy na pan – pani? Kiedy warto i wypada skracać dystans?

http://www.youtube.com/watch?v=XniLp7pTL1c

Mówienie na ty to sprawa, jak się wydaje, wydaje się niezwykle prozaiczna.  Zdałem sobie sprawę, że to bardziej skomplikowane, niż sądzi moja żona, która uczy dzieci w podstawówce, do kogo mówić na pani, a do kogo na ty.

Wybór formy na ty lub pan – pani jest narzędziem, które pomaga też m.in. w zarządzaniu i załatwianiu spraw. Są sytuacje, gdzie więcej i skuteczniej załatwię po imieniu, a są też takie, gdzie wolę pozostać na pan – pani.

Czytaj dalej Na ty, czy na pan – pani? Kiedy warto i wypada skracać dystans?

Co zrobić z klientem-pieniaczem? Pieniacz to szansa na relację

https://www.youtube.com/watch?v=3XOr30YFGiM

Tony Robbins podczas swoich poznańskich warsztatów, poprosił ośmiotysięczną publiczność o wydanie dźwięku, jaki wyraża ich stosunek do firmy Microsoft, a potem zrobił to samo z Apple.
Entuzjastyczne okrzyki fanów jabłkowej firmy jednoznacznie świadczyły o niemal fanatycznym przywiązaniu klientów do iPhone’ów, iPadów, iPodów itp. Czytaj dalej Co zrobić z klientem-pieniaczem? Pieniacz to szansa na relację

Czy w biznesie jest miejsce na przebaczenie?

http://www.youtube.com/watch?v=6MYcIfMtaAM

W dzisiejszym odcinku podjąłem wyzwanie zmierzenia się z takim tematem przysłanym przez Widza: Pomyślałem, sobie, że warto jest omówić sprawę przebaczania i pouczenia.

Wybaczyć? Oczywiście. Bez wybaczenia wyniszczałbym sam siebie.
Pouczyć? Nie wiem, czy moją rolą jest pouczać partnerów biznesowych. Na pewno warto, bym powiedział o swoich odczuciach wobec danej sytuacji. Mój odbiór danej sytuacji jest subiektywny i mogę mówić o odczuciach. Nie znam prawdy obiektywnej, ani intencji drugiej osoby.

„Wybacz, ale nie zapominaj, albo ponownie zostaniesz zraniony. Przebaczenie zmienia perspektywę. Zapominanie gubi naukę do wyciągnięcia” To zdanie wypowiedział bodajże Paulo Coelho. Jest ono kwintesencją dzisiejszej jednominutówki.