Jak sprawić, żeby moi ludzie robili to czego chcę?

https://www.youtube.com/watch?v=nUwkZ85YOYQ

Dzisiejsza jednominutówka jest próbą odpowiedzi na pytanie „Jak sprawić, żeby moi ludzie robili to czego chcę?”.
Nim napisałem, zdarzył się spacer po Krakowie. Włóczyłem się po wzgórzu wawelskim, a potem wzdłuż Wisły szedłem na spotkanie z klientem słuchając audiobooka Michaela Gerbera (The E-Myth Revisited). Aż przystanąłem, gdy usłyszałem, jak mówił, iż jest zasypywany pytaniami przedsiębiorców „Jak sprawić, żeby moi ludzie robili to czego chcę?”. Przystanąłem nie tyle z powodu pytania, co z powodu odpowiedzi jakże banalnej, oczywistej i trafnej! „Nie możesz zrobić absolutnie nic, by zmusić ludzi do zrobienia czego chcesz.

System i procesy

clipboard-311168_640No właśnie! Szefowi żyjącemu w iluzorycznym świecie kontrolowania każdego biznesowego drobiazgu, trudno przyjąć komunikat, że najlepsze co możemy zrobić względem ludzi, to – zamiast zmuszania – stworzyć system i procesy, w których odnajdą bezpieczeństwo i przewidywalność.

Sugeruję rozstać się z marzeniami o magicznym systemie motywacyjnym, który skłoni ludzi do doskonałej realizacji kaprysów i nieprzewidywalnych zachcianek wszechwładnego pana. Wprawdzie znam pracowników wiernych i biernych wchodzących w rolę „chłopców do bicia” i skaczących od zadania do zadania tak szybko jak tylko pojawi się kolejbna „idealna” myśl w głowie jaśnie panującego. Oni są – pozornie – emanacją ludzi, którzy robią, to co szef chce. Tylko większość ze znanych mi bezwolnych sług rzadko dowozi cokolwiek wartościowego, a firmy oparte o taki zespół zderzają się w swoim rozwoju ze szklanym sufitem, którego przebicie jest niemożliwe przy ręcznym sterowaniu.

Przedsiębiorczy, samodzielni i odpowiedzialni?

Przedsięwzięcie rozkwitnie, gdy do szefa dołączą ludzie przedsiębiorczy, samodzielni i odpowiedzialni. Niestety niejeden szef, gdy już takiego specjalistę znajdzie – i z ulgą oznajmi żonie, sekretarce oraz wspólnikowi, że nareszcie ma właściwego człowieka na właściwe miejsce – to zadaje nowemu koledze sakramentalne pytanie: „czy będziesz robił to co Ci będę kazał?”.
Nowy współpracownik robi wielkie oczy, bo przyszedł, by realizować cele biznesowe i być rozliczonym z tego co dowiózł, a nie tkwić w roli ekskluzywnego „chłopca na posyłki”.
Rozczarowany szef konkluduje, że pozornie idealny pracownik to „przemądrzały dupek” i „w tym kraju nie sposób znaleźć sensownych ludzi do pracy”. Powtórnie pogrąża się w snach o metodach sprawienia by ludzie robili to co on chce.

Nad biznesem, a nie w biznesie

Gerber dotyka w tym temacie fundamentalnej sprawy, którą streszcza w sformułowaniu: zamiast tkwić w pracy w swoim biznesie, zacznij pracować nad swoim biznesem. Zamiast samodzielnie robić to w czym jesteś świetny, opisz to krok po kroku i daj ludziom do zrobienia.

Pracuj nad sobą, a zespół da radę

Powyższe wywody dotyczą skłaniania ludzi w firmach, czy organizacjach do tego by chciało im się chcieć. Dzisiejszy odcinek był wywołany pytaniem Ani o motywowanie zespołu projektowego, czyli dotyczyło to mniejszej skali zarządzania.
Zasada jest podobna. Zwykle kierownik projektu nie ma formalnej władzy nad członkami zespołu projektowego. O ile szef może mieć złudzenia, że jak coś rozkaże to będzie zrobione, o tyle project manager od razu wie, że jedynie co może zrobić to stworzyć środowisko pracy, w którym ludziom będzie bardziej zależeć na tym by coś zrobić, niż by nie zrobić.
Jasne reguły i zasady pracy w projekcie, dobry system planowania i rozliczania oraz bezwzględna konsekwencja w pilnowaniu zasad są skutecznymi metodami tworzenia dobrego środowiska pracy projektowej. To jest tak proste, a zarazem tak wymagające, że tylko uporządkowany i dobrze zorganizowany kierownik projektu podoła takim wymaganiom.

Koniec końców, odpowiedzią na pytanie, co zrobić by ludzie w zespole mieli motywację do pracy jest: pracuj nad sobą i swoją skutecznością osobistą, a to przełoży się na tworzenie przez Ciebie dobrego środowiska pracy.